Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk: Myślałam, że padnę. Było mi wstyd

"Wczoraj włączyłam więc sportowe wiadomości. I myślałam, że padnę. Albo że mam omamy. Wstyd mi było po prostu i tyle" - napisała na swoim blogu Justyna Kowalczyk. Nasza biegaczka stanęła w obronie Rosjan, przygotowujących się do zimowych igrzysk w Soczi.

Krytyczny materiał o przygotowaniach do igrzysk wyemitowała TVP. Słynna zawodniczka nie zgadza się z pokazanymi w nim informacjami, dotyczącymi Rosji, Rosjan i przygotowań do wielkiej imprezy.

Reklama

"Rzecz była o Rosji, a jakże. Igrzyska się zbliżają, więc kto żyw ekspertem się staje. Od praw człowieka, ekologii, sportu, finansów, infrastruktury. Sensacyjny materiał gotowy. O to przecież chodzi..." - napisała na swoim blogu Justyna Kowalczyk.

"Jeśli Rosjanie stają na głowie, by zrobić ultraszybką kolejkę z Soczi do Krasnej Polany, to znaczy, że dewastują środowisko" - odniosła się nasza zawodniczka do zarzutów wobec Rosjan. "Między Krakowem i Zakopanem też taka miała powstać, ale 'na nasze szczęście' wszystko legło w gruzach. Wybudowano za to cudem niebywałym dom praktycznie na moście w Białym Dunajcu. Jak ktoś kiepsko trafi, to postoi tam ze 3 godziny w korku. Stara dobra Zakopianka, mieli w Soczi podobną, ale nie potrafili docenić... Tunele wycięli, dwupasmówkę szykują i kolej na dodatek. Tego już chyba za wiele" - komentuje ironicznie Kowalczyk.

"Zdaję sobie świetnie sprawę, że nie wszystko jest kolorowe. Nie tylko na budowie w Soczi, ale także w Pekinie, Londynie, a nawet Warszawie. Że ideały są dziś przy olimpijskich okazjach najmniej ważne. Że ktoś, nie do końca uczciwie, zarobi na pięciu kółkach fortunę. Że jest odsetek ludzi, którzy ucierpią, a i przyroda szczęśliwa nie jest. Tylko, że tam będą igrzyska. Których - chyba - my wszyscy chcemy. Bo jeśli nie, to zbojkotujmy. A skoro chcemy, to trzeba to wybudować. Na dodatek w miejscu politycznie bardzo gorącym. Ktoś to musi zrobić, bezpieczeństwo zapewnić i transport" - pisze nasza faworytka do medali w Soczi.

"A tak poza wszystkim, chcę Wam jedną rzecz powiedzieć. Rosjanie to ludzie do nas bardzo podobni. Może ciut bardziej nostalgiczni, zdecydowanie mniej rozsądni :) Ale ludzie. Wartościowi, mili, uczynni, gościnni, pracowici. Poznałam ich wielu. Skończmy wreszcie z tą propagandą, z armią stereotypów w miejsce argumentów. Igrzyska były od zarania dziejów czasem zawieszenia broni. Warto o tym pamiętać, wystarczy tej żółci" - podsumowała swój wpis Kowalczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje