Reklama

Reklama

Wisła w coraz większych opałach. Co z trenerem Adrianem Gul'ą?

Mimo porażki trener Adrian Gul'a może spać spokojnie, czego nie można powiedzieć o kilku piłkarzach. Po przegranej z Zagłębiem Lubin (1-2) wiślacy znaleźli się w trudnej sytuacji, o czym w "Jasnej Stronie Białej Gwiazdy" rozmawiali Dawid Majewski, były skaut Wisły oraz Michał Białoński i Piotr Jawor, dziennikarze Interii.

Jasnej Strony Białej Gwiazdy możesz słuchać na SpotifySoundcloudzie i Apple Podcast.  

- Wielu kibicom Wisły nie podobało się 13. miejsce Wisły w Ekstraklasie, tymczasem po porażce w Lubinie drużyna spadła na 14. pozycję i strefa spadkowa jest coraz bliżej. Zapytam więc prowokacyjnie: czy Wisła powinna już rozglądać się za nowym trenerem? - rozpoczął Michał Białoński, dziennikarz Interii.

Reklama

Dawid Majewski, były skaut Wisły: - Poczekajmy na wiosnę,  bo trener Adrian Gul’a. Do tej pory Wisła często zmieniała szkoleniowców i nic jej to nie dawało.

Piotr Jawor, dziennikarz Interii: - Od pary tygodni powtarzam, że Gul’a ma zostać i podtrzymuję swoje zdanie, ale robię to z coraz mniejszym przekonaniem. Zauważam pewne rysy na tym, jak prowadzi drużynę, ale czekam, jak będzie chciał postawić drużynę na nogi. Z tego co mi jednak wiadomo, w klubie nikt o zmianie trenera nie myśli.

W Lubinie Wisła ponad godzinę grała w osłabieniu, bo czerwoną kartkę otrzymał Michal Frydrych.

- Stawiam tezę, że Wisła zastosowała taktykę kamikadze, bo grając w osłabieniu i tak atakowała wysokim pressingiem. Pomyślałem, że w taki sposób zawodnikom w końcu odetnie prąd - mówi Białoński.

Jawor: - Ale musimy również pamiętać, że dzięki grze wysokim pressingiem Wisła zdobyła bramkę, bo cała akcja zaczęła się od odbioru Jana Kiimenta.

Wisła Kraków broni się przed spadkiem

Po 18 kolejkach Wisła ma 18 punktów, a słabsze od niej są tylko trzy zespoły, które znajdują się w strefie spadkowej.

- W poprzednim sezonie 18 punktów po 18 meczach dawało trzecie miejsce od końca. Nie ma się co czarować - średnia punkt na mecz, to średnia na spadek. Czas więc bić na alarm - wylicza Jawor.

- A wystarczyłoby w grudniu zdobyć pięć punktów i zima byłaby spokojna. Wystarczyło zagrać trzy przyzwoite spotkania i wtedy rozmawialibyśmy zupełnie inaczej - uważa Majewski.

Na zakończenie roku Wisła w piątek zmierzy się przy Reymonta z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza, która dziś zwolniła trenera Mariusza Lewandowskiego i do Krakowa przyjedzie z nowym szkoleniowcem.

- "Słoniki" sięgają po nową miotłę, a często bywa tak, że nowy szkoleniowiec na starcie lubi zapunktować - uważa Białoński.

- W piątek każdy wynik jest realny, choć może to w końcu będzie mecz, w którym Wisła zagra tak jak np. w Łęcznej przeciwko Górnikowi - dodaje Majewski.

W programie przeanalizowaliśmy także bramki stracone przez Wisłę, porozmawialiśmy o ruchach transferowych i połączyliśmy się z Łukaszem Rogowskim, ekspertem sędziowskim, by ocenił, czy Zagłębie również powinno grać w osłabieniu. Zapraszamy do słuchania i oglądania "Jasnej Strony Białej Gwiazdy".

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje