Reklama

Reklama

​Tylko do jednego piłkarza Wisły nie można mieć pretensji

Słaba gra, kontrowersyjne słowa trenera, jedna wyrazista postać i czas zimowych porządków. W Jasnej Stronie Białej Gwiazdy dziennikarze Interii rozmawiali o wyjazdowym remisie Wisły Kraków z Wartą Poznań (1-1) oraz dwóch ostatnich spotkaniach krakowian w tym roku.

Wisła w meczu z Wartą spisała się słabo, ale w doliczonym czasie gry wyszarpała remis. Po spotkaniu trener Marian Zimen, który na ławce zastępował zawieszonego za czerwoną kartkę Adrian Gulę stwierdził jednak, że "drużyna pokazała charakter".

- Wolałbym ten charakter widzieć przez 85 - 90 minut, a nie w doliczonym czasie gry. I to w dodatku w wykonaniu środkowego obrońcy, który jest obecnie najlepszym napastnikiem zespołu. Pomieszanie z poplątaniem - mówi Piotr Jawor, dziennikarz Interii.

Reklama

- Warta ma teraz sześć punktów straty do Wisły, a do tego w perspektywie rewanż z Wisłą w Krakowie. Dzięki temu remisowi krakowianie odfajkowali więc sobie jednego rywala w walce o utrzymanie - uważa Michał Białoński, dziennikarz Interii.

Nikt nie próbuje jednak bronić wiślaków, którzy zagrali bardzo słabo. Jednym zawodnikiem, do którego nie można mieć pretensji, jest Aschraf El Mahdioui.

Aschraf El Mahdioui robi różnicę. Brożek: W tym meczu był gwiazdą

- W tym meczu był gwiazdą. Zaliczył cztery kluczowe podania, czyli więcej niż wszyscy pozostali gracze Wisły. Z jednym takim piłkarzem meczu jednak nie da się wygrać, nawet z ostatnią drużyną w tabeli - uważa Tomasz Brożek, dziennikarz Interii.

Jawor: - Zgadzam się, że to najlepszy gracz Wisły i to nawet w ofensywie. Pamiętajmy jednak, że sam Mahdioui przyznaje, że nie do końca czuje się dobrze w grze do przodu, bo woli w tyłach odwalać czarną robotę. Najwyraźniej jednak widzi, co się dzieje z przodu, więc działa także w ofensywie.

Zobacz TOP 5 bramek i interwencji z Ligi Mistrzów - sprawdź teraz!

Do końca roku Wisła zagra jeszcze dwa spotkania: w Lubinie z Zagłębiem i u siebie z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Te spotkania są bardzo ważne, bo oba zespoły znajdują się w tabeli tuż za krakowianami.

- Kiedy liczyć na zwycięstwa, jeśli nie z takimi drużynami? Wisła nie powinna kalkulować, że teraz wystarczy jej np. remis,  tylko musi zagrać o trzy punkty. Bo pamiętajmy, że kryzys na wiosnę może spowodować, że przy Reymonta zacznie się panika - zaznacza Brożek.

- Jeśli runda skończyłaby się teraz, to przy sześciu punktach przewagi nad strefą spadkową, zima powinna być w miarę spokojna. Patrząc jednak na grę, spokojna nie będzie, bo zespół jest słaby i potrzebuje zmian - dodaje Jawor.

Białoński: - Wisła na pewno musi uszczelnić obronę, bo straciła już 28 bramek, a gorsze pod tym względem jest tylko Zagłębie Lubin, które dało sobie wbić 29  gol i Górnika Łęczna - 35.

Zagłębie - Wisła. Gdzie i kiedy oglądać mecz?

Spotkanie Zagłębie Lubin - Wisła Kraków w niedzielę o godz. 17.30. Transmisja w Canal+ Sport, relacja tekstowa w Sport.Interia.pl.

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje