Reklama

Reklama

Shimizu S-Pulse - Urawa Red Diamonds 0-2 (0-1). Liga japońska - 8. kolejka J1 League

7 kwietnia na IAI Stadium Nihondaira w Shizuokiej odbył się mecz 8. kolejki japońskiej J1 League pomiędzy drużynami Shimizu S-Pulse i Urawej Red Diamonds. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Urawej Red Diamonds 2-0. Na stadionie stawiło się 5 548 widzów.

7 kwietnia  na IAI Stadium Nihondaira w Shizuokiej odbył się mecz  8. kolejki japońskiej J1 League pomiędzy drużynami Shimizu S-Pulse  i Urawej Red Diamonds. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Urawej Red Diamonds 2-0. Na stadionie stawiło się 5 548 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 33 razy. Zespół Urawej Red Diamonds wygrał aż 17 razy, zremisował siedem, a przegrał tylko dziewięć.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Urawej Red Diamonds w 41. minucie spotkania, gdy Takuya Iwanami strzelił pierwszego gola. W zdobyciu bramki pomógł Ryosuke Yamanaka.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Urawej Red Diamonds.

W 54. minucie za Valda wszedł Elsinho. Między 54. a 84. minutą, boisko opuścili piłkarze Urawej Red Diamonds: Yuki Muto, Hidetoshi Takeda, Takahiro Sekine, Yoshio Koizumi, Daigo Nishi, na ich miejsce weszli: Shinzo Koroki, Kenyu Sugimoto, Tomoya Ugajin, Atsuki Ito, Koya Yuruki. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Akiry Disaro, Keity Nakamury, Rya Takeuchiego, Rya Okuiego zajęli: Yusuke Goto, Yuito Suzuki, Yosuke Kawai, Kenta Nishizawa.

Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Elsinhowi z Shimizu S-Pulse. Była to 70. minuta starcia.

Jedenastka gospodarzy ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół Urawej Red Diamonds, zdobywając kolejną bramkę. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Kenyu Sugimoto. To pierwszy gol tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Bramka padła po podaniu Atsukiego Ita.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 0-2.

Arbiter nie ukarał piłkarzy Urawej Red Diamonds żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu graczy w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę zespół Urawej Red Diamonds zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Tokushima Vortis. Tego samego dnia Vissel Kobe będzie gościć jedenastkę Shimizu S-Pulse.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL