Reklama

Reklama

Liga japońska - 9. kolejka J League: Vissel Kobe - Kawasaki Frontale 1-2 (0-2)

28 kwietnia na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe odbyło się starcie 9. kolejki japońskiej J League pomiędzy drużynami Visselu i Kawasaki Frontale. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kawasaki Frontale 2-1. Na stadionie stawiło się 25 929 widzów.

28 kwietnia  na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe odbyło się starcie  9. kolejki japońskiej J League pomiędzy drużynami Visselu  i Kawasaki Frontale. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kawasaki Frontale 2-1. Na stadionie stawiło się 25 929 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 26 razy. Zespół Kawasaki Frontale wygrał aż 12 razy, zremisował siedem, a przegrał tylko siedem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Kazuaki Mawatari wywołał eksplozję radości wśród kibiców Kawasaki Frontale, strzelając gola w 15. minucie meczu.

Zespół Visselu ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gości, zdobywając kolejną bramkę. Na osiem minut przed zakończeniem pierwszej połowy pokonał bramkarza Yū Kobayashi.

Reklama

W 44. minucie arbiter wręczył kartkę Daigowi Nishiemu z jedenastki gospodarzy.

W 57. minucie w zespole Visselu doszło do zmiany. Yuta Goke wszedł za Keijira Ogawę. W 68. minucie Sergi Samper zastąpił Hirotakę Mitę.

Mimo że jedenastka Visselu nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 67 ataków oddała tylko dwa celne strzały, to w końcu strzeliła długo wyczekiwanego przez ich kibiców gola. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Kyogo Furuhashi. Sytuację bramkową stworzył Yuta Goke.

Trener Visselu postanowił zagrać agresywniej. W 90. minucie zmienił pomocnika Masatoshiego Miharę i na pole gry wprowadził napastnika Junyę Tanakę, który w bieżącym sezonie ma na koncie już dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W piątej minucie doliczonego czasu gry w drużynie Kawasaki Frontale doszło do zmiany. Hokuto Shimoda wszedł za Tatsuyę Hasegawę. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 1-2.

Przewaga jedenastki Visselu w posiadaniu piłki była ogromna (62 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Sędzia nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast piłkarzom Visselu pokazał jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Kawasaki Frontale zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Vegalta Sendai. Natomiast w sobotę Consadole Sapporo będzie gościć zespół Visselu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL