Reklama

Reklama

Liga japońska - 25. kolejka J1 League: Nagoya Grampus - FC Tokio 1-2 (0-1)

W pojedynku 25. kolejki japońskiej J1 League, który rozegrany został 30 sierpnia, drużyna Nagoi Grampus przegrała z FC Tokio 1-2 (0-1). Mecz na Nagoya Mizuho Athletic Stadium obejrzało 20 188 widzów.

W  pojedynku 25. kolejki japońskiej J1 League, który rozegrany został 30 sierpnia, drużyna Nagoi Grampus przegrała  z FC Tokio  1-2 (0-1). Mecz na Nagoya Mizuho Athletic Stadium obejrzało 20 188 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 33 razy. Jedenastka FC Tokio wygrała aż 16 razy, zremisowała osiem, a przegrała tylko dziewięć.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 29. minucie minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, jednak Diego Oliveira nie wykorzystał szansy strzelając w słupek. Na szczęście wykonawca karnego zrehabilitował się dobijając piłkę i szczęśliwie zdobywając bramkę. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzynaste trafienie w sezonie.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Yuichiemu Maruyamie z Nagoi Grampus. Była to 39. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki FC Tokio.

Drugą połowę drużyna FC Tokio rozpoczęła w zmienionym składzie, za Kotara Omoriego wszedł Hirotaka Mita. Trener Nagoi Grampus postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Naoki Maeda, a murawę opuścił Shumpei Naruse. Naoki Maeda bardzo przysłużył się swojej drużynie strzelając jednego gola. Była to już jego szósta bramka w tegorocznych rozgrywkach.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników FC Tokio w 49. minucie spotkania, gdy Yojiro Takahagi strzelił drugiego gola. W 54. minucie za Ariajasuru Hasegawę wszedł Shuhei Akasaki.

Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Nagoi Grampus doszło do zmiany. Yohei Takeda wszedł za Mitchella Langeraka. W 71. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Oh Jae-Suka z FC Tokio, a w 77. minucie Shuheiego Akasakiego z drużyny przeciwnej. Kibice FC Tokio nie mogli już doczekać się wprowadzenia Na Sangha. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 15 razy i ma na koncie dwie zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Keigo Higashi.

W 83. minucie w jedenastce FC Tokio doszło do zmiany. Jael wszedł za Kensuke Nagaiego.

Piłkarze Nagoi Grampus w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Naoki Maeda. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. Przy zdobyciu bramki pomagał Joao Schmidt.

W 87. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Shinnosuke'a Nakataniego z Nagoi Grampus, a w 88. minucie Diego Oliveirę z drużyny przeciwnej. Zespołowi Nagoi Grampus zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny FC Tokio.

Arbiter wręczył trzy żółte kartki piłkarzom gospodarzy, a zawodnikom FC Tokio przyznał dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Obie drużyny będą miały 14-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 13 września zespół Nagoi Grampus rozegra kolejny mecz w Shizuokiej. Jego przeciwnikiem będzie Shimizu S-Pulse. Natomiast 14 września Kashima Antlers będzie gościć jedenastkę FC Tokio.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL