Reklama

Reklama

Liga japońska - 18. kolejka J1 League: Vissel Kobe - Sagan Tosu 4-3 (2-1)

23 września na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe odbył się pojedynek 18. kolejki japońskiej J1 League pomiędzy drużynami Visselu i Sagan Tosu. Mecz zakończył się zwycięstwem Visselu 4-3. Na stadionie stawiło się 2 719 widzów.

23 września  na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe odbył się pojedynek  18. kolejki japońskiej J1 League pomiędzy drużynami Visselu  i Sagan Tosu. Mecz zakończył się zwycięstwem Visselu 4-3. Na stadionie stawiło się 2 719 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 25 spotkań zespół Visselu wygrał 10 razy i zanotował siedem porażek oraz osiem remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Visselu w dziewiątej minucie spotkania, gdy Hotaru Yamaguchi zdobył pierwszą bramkę. Przy zdobyciu bramki pomógł Douglas.

Zawodnicy Sagan Tosu nie poddali się i także strzelili jednego gola jeszcze w pierwszej połowie. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Takeshi Kanamori.

Reklama

Rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 20. minucie Andres Iniesta dał prowadzenie swojej jedenastce. Asystę przy bramce zaliczył Kyogo Furuhashi.

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Vissel: Sergiemu Samperowi w 26. i Daigowi Nishiemu w 29. minucie. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Zespół gospodarzy długo cieszył się prowadzeniem. Trwało to aż 31 minut, jednak jedenastka Sagan Tosu doprowadziła do remisu. Bramkę zdobył Riki Harakawa.

Niedługo po stracie gola drużyna gospodarzy znów pokazała swoją wyższość. W 55. minucie na listę strzelców wpisał się Kyogo Furuhashi. To już siódme trafienie tego piłkarz w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Andres Iniesta.

W 66. minucie Ryoya Morishita zastąpił Daichiego Hayashiego.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Visselu, zdobywając kolejną bramkę. W 68. minucie Kyogo Furuhashi po raz drugi strzelił gola zmieniając wynik na 4-2. Bramka padła po podaniu Andresa Iniesty.

Zawodnicy gości szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 71. minucie bramkę kontaktową zdobył Daichi Hayashi. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego piąte trafienie w sezonie. Asystę przy golu zanotował Yuta Higuchi.

Chwilę później trener Visselu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 75. minucie na plac gry wszedł Keijiro Ogawa, a murawę opuścił Yuta Goke. A trener Sagan Tosu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Yoheiego Toyodę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Cho Dong-Geon. Zespołowi Sagan Tosu zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem jedenastki Visselu.

Przewaga zespołu Sagan Tosu w posiadaniu piłki była ogromna (64 procent), niestety, pomimo takiej przewagi jedenastka poniosła porażkę.

Sędzia nie ukarał zawodników Sagan Tosu żadną kartką, natomiast piłkarzom gospodarzy przyznał dwie żółte.

Drużyna Visselu w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy.

Już w najbliższą sobotę zespół Sagan Tosu rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego rywalem będzie Consadole Sapporo. Tego samego dnia Oita Trinita zagra z drużyną Visselu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama