Reklama

Reklama

Liga japońska - 13. kolejka J1 League: Vissel Kobe - Shonan Bellmare 4-1 (0-0)

W spotkaniu 13. kolejki japońskiej J1 League, które rozegrane zostało 26 maja, jedenastka Visselu wygrała z Shonanem Bellmare 4-1 (0-0). Mecz na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe obejrzało 18 091 widzów.

W  spotkaniu 13. kolejki japońskiej J1 League, które rozegrane zostało 26 maja, jedenastka Visselu wygrała  z Shonanem Bellmare  4-1 (0-0). Mecz na NOEVIR Stadium Kobe w Kobe obejrzało 18 091 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 16 razy. Zespół Visselu wygrał aż siedem razy, zremisował sześć, a przegrał tylko trzy.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Ryogowi Yamasakiemu z jedenastki gości. Była to 42. minuta starcia.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Na drugą połowę zespół Visselu wyszedł w zmienionym składzie, za Sergiego Sampera wszedł Takuya Yasui.

Na początku drugiej połowy piłkarze Visselu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 54. minucie na listę strzelców wpisał się Wellington. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego czwarte trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Daigo Nishi.

Reklama

Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy kartkę dostał Miki Yamane, piłkarz gości. Trener Shonanu Bellmare wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Hiroshiego Ibusukiego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Temma Matsuda. Posunięcie trenera było słuszne. Hiroshiego Ibusukiego zdobył pierwszą bramkę w 90. minucie spotkania. W 66. minucie Ryunosuke Noda zastąpił Hirokiego Akina.

Po chwili trener Visselu postanowił bronić wyniku. W 72. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Keijira Ogawę wszedł Wataru Hashimoto, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Visselu utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę drużynie Visselu udało się strzelić gola i wygrać.

Niedługo później Hirotaka Mita wywołał eksplozję radości wśród kibiców Visselu, strzelając kolejnego gola w 73. minucie pojedynku. Asystę przy bramce zaliczył Wellington.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Visselu w 75. minucie spotkania, gdy David Villa strzelił trzeciego gola. Przy strzeleniu gola pomógł Wataru Hashimoto.

W 77. minucie Kosuke Taketomi został zmieniony przez Yamata Wakatsukiego, co miało wzmocnić jedenastkę Shonanu Bellmare. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Davida Villę na Lukasa Podolskiego.

W 86. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Wellington z Visselu. Bramka padła po podaniu Lukasa Podolskiego.

Piłkarze Shonanu Bellmare szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 90. minucie bramkę pocieszenia zdobył Hiroshi Ibusuki. Sytuację bramkową stworzył Ryogo Yamasaki.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 4-1.

Arbiter nie ukarał zawodników Visselu żadną kartką, natomiast piłkarzom gości wręczył dwie żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Shonanu Bellmare rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Yokohama F. Marinos. Natomiast w sobotę Júbilo Iwata będzie przeciwnikiem jedenastki Visselu w meczu, który odbędzie się w Fukuroi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL