Reklama

Reklama

Liga japońska - 13. kolejka J1 League: Consadole Sapporo - Nagoya Grampus 0-0

W pojedynku 13. kolejki japońskiej J1 League, który rozegrany został 29 sierpnia, drużyna Consadole Sapporo zremisowała z Nagoyą Grampus 0-0. Mecz na Sapporo Dome obejrzało 3 479 widzów.

W  pojedynku 13. kolejki japońskiej J1 League, który rozegrany został 29 sierpnia, drużyna Consadole Sapporo zremisowała  z Nagoyą Grampus  0-0. Mecz na Sapporo Dome obejrzało 3 479 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć meczów jedenastka Consadole Sapporo wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. Żadne spotkanie nie zakończyło się remisem.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w czwartym kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 57. minucie Gabriel Xavier zastąpił Yukiego Somę. Trener Consadole Sapporo postanowił zagrać agresywniej. W 63. minucie zmienił pomocnika Yoshiakiego Komaiego i na pole gry wprowadził napastnika Jaya Bothroyda, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Reklama

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Consadole Sapporo: Kim Min-Tae w 65. i Hirokiemu Miyazawie w 77. minucie. W 81. minucie w zespole Consadole Sapporo doszło do zmiany. Tomoki Takamine wszedł za Takumę Arana. A trener Nagoi Grampus wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Ryoga Yamasakiego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Naoki Maeda.

W siódmej minucie doliczonego czasu pojedynku karnego dla Consadole Sapporo nie wykorzystał Lucas Fernandes. Bramkarz wykazał się świetnym refleksem na linii bramkowej.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Dominacja na boisku nie przełożyła się na pomyślny rezultat dla jedenastki Nagoi Grampus, mimo że oddała ona cztery celne strzały.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia nie ukarał piłkarzy gości żadną kartką, natomiast zawodnikom Consadole Sapporo pokazał dwie żółte.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił pięciu graczy. Natomiast drużyna Nagoi Grampus w drugiej połowie wymieniła dwóch graczy.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Consadole Sapporo będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Sanfrecce Hiroszima. Tego samego dnia Kashima Antlers zagra z jedenastką Nagoi Grampus na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL