Reklama

Reklama

Liga izraelska - 9. kolejka Ligatu ha'Al: Hapoel Hadera - Bnei Tel Awiw 0-0

2 listopada na Winner Stadium w Netani odbyło się spotkanie 9. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al pomiędzy drużynami Hapoelu Hadera i Bnei Tel Awiw. Mecz zakończył się remisem 0-0.

2 listopada  na Winner Stadium w Netani odbyło się spotkanie  9. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al pomiędzy drużynami Hapoelu Hadera  i Bnei Tel Awiw. Mecz zakończył się remisem 0-0.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na cztery starcia jedenastka Hapoelu Hadera wygrała jeden raz, ale więcej przegrywała, bo aż trzy razy. Żaden pojedynek nie zakończył się remisem.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Dor Jan z drużyny gości. Była to 16. minuta spotkania.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 55. minucie sędzia przyznał kartkę Mohammadowi Abu z Hapoelu Hadera. W 58. minucie Dor Jan zastąpił Amita Zanetiego.

Reklama

Między 60. a 77. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej. W 64. minucie Avishay Cohen został zmieniony przez Dora Kochava, a za Mohammada Ghadira wszedł na boisko Ben Azubel, co miało wzmocnić jedenastkę Bnei Tel Awiw. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Didiera Kougbenyę na Salima Amasha. A trener Hapoelu Hadera wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Sagiego Drora. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Lucio Maranhão.

Pomimo wyraźnej przewagi drużyny Bnei Tel Awiw nie udało się pokonać przeciwników, pomimo tego że oddała ona jeden celny strzał.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze obu drużyn obejrzeli po trzy żółte kartki.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wymieniła dwóch graczy. Natomiast drużyna Bnei Tel Awiw w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL