Reklama

Reklama

Liga izraelska - 4. kolejka Ligatu ha'Al: Maccabi Tel Awiw - Hapoel Be'er Sheva FC 1-1 (1-0)

W meczu 4. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, który rozegrany został 15 czerwca, zespół Maccabi Tel Awiw zremisował z Hapoelem Beer Szewa 1-1 (1-0). Pojedynek odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

W  meczu 4. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, który rozegrany został 15 czerwca, zespół Maccabi Tel Awiw zremisował  z Hapoelem Beer Szewa  1-1 (1-0). Pojedynek odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 55 razy. Jedenastka Maccabi Tel Awiw wygrała aż 29 razy, zremisowała 13, a przegrała tylko 13.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Itayowi Shechterowi z zespołu gospodarzy. Była to 13. minuta spotkania.

Nieoczekiwanie piłkarze Maccabi Tel Awiw nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 25. minucie na listę strzelców wpisał się Dor Peretz.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Maccabi Tel Awiw.

Reklama

W 48. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Tomera Yosefiego z Hapoelu Beer Szewa, a w 50. minucie Ofira Davidzadę z drużyny przeciwnej. W 54. minucie Or Dadya zastąpił Bena Bittona.

W tej samej minucie w zespole Hapoelu Beer Szewa doszło do zmiany. Maruwan Kabha wszedł za Tomera Yosefiego. Trener Hapoelu Beer Szewa postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił pomocnika Ramziego Safouriego i na pole gry wprowadził napastnika Kayesa Ganema. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. Po chwili trener Maccabi Tel Awiw postanowił bronić wyniku. W 62. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Dora Peretza wszedł Maor Kandil, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Zespół gospodarzy nie obronił wyniku i ostatecznie zremisował spotkanie.

W tej samej minucie Geraldes został zmieniony przez Avrahama Rikana, co miało wzmocnić drużynę Maccabi Tel Awiw. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Bena Sahara na Niva Zrihana.

Zespół gospodarzy długo cieszył się prowadzeniem. Trwało to aż 45 minut, jednak drużyna Hapoelu Beer Szewa doprowadziła do remisu. Bramkę zdobył Josué. Między 76. a 89. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu cztery żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy trzy.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Hapoelu Beer Szewa zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Maccabi Hajfa. Tego samego dnia Hapoel Tel Awiw zagra z zespołem Maccabi Tel Awiw na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL