Reklama

Reklama

Liga izraelska - 22. kolejka Ligatu ha'Al: Bnei Tel Awiw - Hapoel Hadera 0-1 (0-1)

W spotkaniu 22. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, które rozegrane zostało 5 lutego, drużyna Bnei Tel Awiw przegrała z Hapoelem Hadera 0-1 (0-1). Mecz odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

W  spotkaniu 22. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, które rozegrane zostało 5 lutego, drużyna Bnei Tel Awiw przegrała  z Hapoelem Hadera  0-1 (0-1). Mecz odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą sześć razy. Jedenastka Bnei Tel Awiw wygrała aż cztery razy, zremisowała raz, a przegrała tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Jedyną bramkę meczu dla Hapoelu Hadera zdobył Eliel Peretz w 25. minucie.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy kartkę otrzymał Shay Mazor z Bnei Tel Awiw. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Hapoelu Hadera.

Drugą połowę zespół Bnei Tel Awiw rozpoczął w zmienionym składzie, za Amita Zanetiego wszedł Mohammad Ghadir. Trener Bnei Tel Awiw postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 56. minucie na plac gry wszedł Matan Lazmi, a murawę opuścił Matija Ljujić.

Reklama

W 62. minucie Eliel Peretz zastąpił Didiera Kougbenyę. W 74. minucie Junior Ogedi-Uzokwe został zmieniony przez Gilada Avramova, a za Roeiego Zikriego wszedł na boisko Menashe Zalka, co miało wzmocnić jedenastkę Hapoelu Hadera. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Matana Baltaksę na Amira Rustoma. Jedyną kartkę w drugiej połowie sędzia przyznał Menashe Zalce z zespołu gości. Była to 90. minuta pojedynku.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Przewaga drużyny Bnei Tel Awiw w posiadaniu piłki była ogromna (67 procent), niestety, pomimo takiej przewagi jedenastka poniosła porażkę.

Drużyna Hapoelu Hadera zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Piłkarze obu drużyn obejrzeli po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL