Reklama

Reklama

Liga izraelska - 11. kolejka Ligatu ha'Al: Hapoel Tel Awiw - Beitar Jerusalem FC 0-1 (0-1)

W spotkaniu 11. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, które rozegrane zostało 1 grudnia, zespół Hapoelu Tel Awiw przegrał z Beitarem Jerozolima 0-1 (0-1). Pojedynek odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

W  spotkaniu 11. kolejki izraelskiej Ligatu ha'Al, które rozegrane zostało 1 grudnia, zespół Hapoelu Tel Awiw przegrał  z Beitarem Jerozolima  0-1 (0-1). Pojedynek odbył się na Bloomfield Stadium w Tel Awiwie-Jafie.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 65 meczów jedenastka Hapoelu Tel Awiw wygrała 27 razy i zanotowała 25 porażek oraz 13 remisów.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. W 14. minucie kartkę otrzymał Emmanuel Boateng z Hapoelu Tel Awiw.

Jedyną bramkę meczu dla Beitaru Jerozolima zdobył Ange-Freddy Plumain w 25. minucie. W 26. minucie kartkę dostał Ange-Freddy Plumain, piłkarz gości.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Beitaru Jerozolima.

Reklama

W 53. minucie arbiter przyznał kartkę Shlomiemu Azulayowi z jedenastki gości. W 61. minucie Raz Cohen został zmieniony przez Liora Inbruma.

W 63. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Itamara Nitzana z Beitaru Jerozolima, a w 66. minucie Aboubacara Camarę z drużyny przeciwnej. Kibice Beitaru Jerozolima nie mogli już doczekać się wprowadzenia Shaloma Edriego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Gadi Kinda. Od 68. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

W 74. minucie Shlomi Azulay został zmieniony przez Gaëtana Varenne'a, a za Leviego Garcię wszedł na boisko Ofir Kriaf, co miało wzmocnić zespół Beitaru Jerozolima. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Francisa Kyeremeha na Alego Kna'anę oraz Emmanuela Boatenga na Motiego Barshazkiego. W drugiej połowie nie padły gole.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy obu drużyn dostali po cztery żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL