Reklama

Reklama

Liga islandzka - 7. kolejka Úrvalsdeild: UMF Grindavík - Víkingur Reykjavík 0-0

W meczu 7. kolejki islandzkiej Úrvalsdeild, który rozegrany został 1 czerwca, drużyna UMF Grindavik zremisowała z Vikingur 0-0. Mecz na Mustad völlurinn w Grindavíku obejrzało 457 widzów.

W  meczu 7. kolejki islandzkiej Úrvalsdeild, który rozegrany został 1 czerwca, drużyna UMF Grindavik zremisowała  z Vikingur  0-0. Mecz na Mustad völlurinn w Grindavíku obejrzało 457 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 17 spotkań zespół UMF Grindavik wygrał cztery razy, ale więcej przegrywał, bo sześć razy. Siedem meczów zakończyło się remisem.

Od pierwszych minut drużyna UMF Grindavik zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony zespołu Vikingur była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 56. minucie Rick ten Voorde został zastąpiony przez Erlingura Agnarssona. W 76. minucie w drużynie Vikingur doszło do zmiany. Halldór Thórdarson wszedł za Dofriego Snorrasona.

Reklama

Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację na 10 minut przed zakończeniem meczu, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Rodriemu i Gunnlaugurowi Guðmundssonowi. Chwilę później trener UMF Grindavik postanowił bronić wyniku. W 82. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Dagura Hammera wszedł Hermann Björnsson, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać remis. W tej samej minucie w drużynie UMF Grindavik doszło do zmiany. Sigurdur Hallsson wszedł za Patricka N'Koyiego-Kiabu.

W 84. minucie żółtą kartkę dostał Josip Zeba z UMF Grindavik. Na pięć minut przed zakończeniem starcia czerwoną kartkę obejrzał Gunnlaugur Guðmundsson, tym samym zespół gości musiał końcówkę grać w dziesiątkę, ale utrzymał korzystny wynik.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli.

Drużyna UMF Grindavik w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Zespół gości w drugiej połowie również wymienił dwóch graczy.

Drużyny będą miały 13-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 14 czerwca drużyna Vikingur zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie HK Kópavogur. Natomiast 15 czerwca KA Akureyri będzie gościć drużynę UMF Grindavik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL