Reklama

Reklama

Włoski alpinista zginął na Nanga Parbat

Karl Unterkircher z Górnej Adygi (południowego Tyrolu), uznawany za jednego z najlepszych włoskich alpinistów, zginął w Pakistanie na Nanga Parbat - poinformowała w środę włoska agencja ANSA.

38-letni Unterkircher wpadł w szczelinę lodowca. Towarzysze wspinaczki nową drogą na szczyt, Simon Kehrer i Walter Nones, zawiadomili o tragedii telefonem satelitarnym rodzinę i menedżera Unterkirchera, Herberta Mussnera.

Reklama

Nanga Parbat to dziewiąty najwyższy szczyt świata na obszarze Kaszmiru w północno-wschodnim Pakistanie, o wysokości 8125 m n.p.m. "Naga góra" (tak tłumaczy się jej nazwę z sanskrytu) uważana jest za szczyt szczególnie trudny.

Nadziei na ocalenie życia Unterkirchera nie ma - powiedział Mussner. Do wypadku doszło na wysokości około 7 tys. metrów, gdzie przybycie pomocy nie jest możliwe, powietrze jest rozrzedzone. Włosi wspinali się bez butli z tlenem.

Unterkircher z Górnej Adygi zasłynął wejściem w maju 2004 roku bez tlenu na Mount Everest (8848 m n.p.m.) i w niecałe dwa miesiące później na K2 (8611 m n.p.m.). W ostatnich latach zajął się zdobywaniem dziewiczych szczytów chińskich. W zeszłym roku wszedł na szczyt Jasemba (inaczej Nangpai Gosum I lub Pasang Lhamu Chuli, 7350 m) na granicy nepalsko-tybetańskiej, po przebyciu jego południowej dziewiczej ściany. Dokonał też wejścia ścianą północną od strony Chin na Gaszerbrum II, (8035 m n.p.m.), najniższy ośmiotysięcznik gór Karakorum.

Nones i Kehrer zmuszeni byli kontynuować wspinaczkę, aby opuścić ścianę, na której doszło do tragedii - powiedział Mussner.

Na Nanga Parbat w 1970 roku zginął 23-letni brat słynnego alpinisty Reinholda Messnera, Guenther.

Dowiedz się więcej na temat: szczyt | alpinista

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje