Reklama

Reklama

"Wandżi" o lanym poniedziałku: Wystarczy kilka kropel

"Wystarczy symbolicznie kilka kropel, nie będę przesadzał z polewaniem wodą" - zapowiada jeden z najlepszych tenisistów stołowych superligi Wang Zeng Yi (Kolping Frac Jarosław). Tegoroczne święta ma skrócone, bowiem już w poniedziałek wyjeżdża na mecz ligowy.

30-letni "Wandżi" spędza Wielkanoc w podwrocławskiej Leśnicy, z żoną i pięcioletnią córką. "Lubię te święte, choć tak naprawdę moja aktywność ogranicza się do poświęcenia koszyczka w kościele oraz... jedzenie rozmaitych potraw i ciast. Ich przygotowanie to domena mojej małżonki i szwagierki. Z kolei teściowa maluje jajka" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej pingpongista urodzony w Chinach, ale od kilkunastu lat mieszkający w Polsce.

Reklama

Brązowy medalista mistrzostw Polski nie zapomina o tradycji polewania wodą w drugi dzień Wielkanocy. "Wstanę wcześnie rano i poleję najbliższych, ale tylko kilkoma kroplami. Tak symbolicznie, nie zamierzam przesadzać" - dodał.

Tegoroczne święta będą krótsze, bowiem już w poniedziałkowe przedpołudnie Wang wyjeżdża z domu na ostatni mecz w sezonie zasadniczym Superligi Wschodzący Białystok. "Czeka mnie 300-kilometrowa podróż samochodem do Torunia. Mamy już zapewniony awans do strefy medalowej, więc możemy zagrać bez niepotrzebnej presji".

Po wielu sezonach spędzonych w Odrze Głosce Księginice (w pobliżu Wrocławia) oraz Dartomie Bogorii Grodzisk Mazowiecki (z obydwoma klubami zdobył dziesięć tytułów drużynowego mistrza kraju), Wang przeniósł się do beniaminka z Jarosławia.

"Na półmetku zajmowaliśmy szóste miejsce i nie zanosiło się, że wskoczymy do fazy play off. Na szczęście w drugiej rundzie znacznie lepiej grają obcokrajowcy, zwłaszcza Czech Marek Klasek. Ja robię swoje, najczęściej wygrywam dwa pojedynki, a koledzy dokładają po jednym. Dopisało nam też trochę szczęście, bowiem w ekipie Ostródy zabrakło Patryka Chojnowskiego, a Gorzovii - Martina Olejnika i Radka Mrkvicki" - stwierdził zawodnik, który w tym sezonie ma bilans 25-4.

W rozgrywkach 2012/13 Kolping Frac przegrał po dwa spotkania tylko z broniącym tytułu Dartomem Bogorią oraz Olimpią-Unią Grudziądz. Z jednym z nich spotka się w półfinale.

"Najsilniejszy skład ma Bogoria. Jiang Tianyi, He Zhi Wen, Daniel Górak... Ciężko będzie im sprostać, ale w play off wszystko jest możliwe. Z Olimpią-Unią mogliśmy raz wygrać. W potyczce z Bartkiem Suchem miałem aż cztery meczbole. Może będzie okazja do rewanżu" - zakończył były mistrz Polski w singlu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje