Reklama

Reklama

W sobotę do walki o medale stanie dwóch Polaków

W sobotę, w przedostatnim dniu mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów rozgrywanych we wrocławskiej Hali Stulecia, na pomoście będą rywalizowali mężczyźni w kategorii 94 kg. W grupie A wystąpi dwóch reprezentantów Polski - Arsen Kasabijew i Tomasz Zieliński.

Panie walczyć będą o medale w kategorii najcięższej - ponad 75 kg, ale bez udziału Polki. Przed laty była to najmocniejsza, "narodowa" kategoria wagowa, a jej gwiazdą była Agata Wróbel.

Zarówno Kasabijew jak i Tomasz Zieliński podczas ostatniego przez zawodami zgrupowania w Spale uzyskiwali przyzwoite wyniki, odbiegające jednak od rezultatów światowej czołówki.

Jak powiedział trener kadry Jacek Chruściewicz, obaj w prognozach przed mistrzostwami, jakie były przedstawione Ministerstwu Sportu i Turystyki, mają za zadanie uplasować na pozycjach od 5 do 7.

- Oczywiście w sporcie wszystko jest możliwe, także spore niespodzianki, faworyci mogą spalić po trzy podejścia i odpaść z walki, ale ja jestem realistą i w cuda nie wierzę. Dlatego w medal w sobotę trudno mi jest uwierzyć - przyznał Chruściewicz.

Cała medalowa nadzieja polskiej ekipy w tej sytuacji przeniosła się po czwartym miejscu Adriana Zielińskiego w kategorii 85 kg na niedzielę, gdzie będą walczyli najmocniejsi: w 105 kg Marcin Dołęga i Bartłomiej Bonk oraz w +105 kg Kornel Czekiel i Daniel Dołęga.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje