Reklama

Reklama

W Australii myślą o skoszarowaniu rugbistów na wyspie, żeby wznowić ligę

Zawodnicy 16 drużyny ligi rugby w Australii, jednego z najpopularniejszych sportów na antypodach, w dobie pandemii koronawirusa mogliby zostać skoszarowani i poddani kwarantannie na jednej z wysp. To miałoby umożliwić wznowienie zawieszonych rozgrywek.

16 drużyn zostałoby ulokowanych w kurorcie na wyspie Moreton u wybrzeży Brisbane w stanie Queensland. Następnie, po przejściu kwarantanny przez zawodników, rywalizacja byłaby wznowiona, oczywiście bez udziału publiczności.

Reklama

Ekipy, przy zachowaniu szczególnych obostrzeń sanitarnych, byłyby przewożone na stadiony na stały ląd i tam rozgrywały mecze transmitowane przez telewizję.
To pomysł jednego z menedżerów hoteli na tej wyspie.

Władze National Rugby League (NRL), które chcą wznowienia rozgrywek przerwanych 22 marca zaledwie po dwóch kolejkach, uznały, że pomysł jest wart rozważenia. Dyrektor generalny NRL Todd Greenberg powiedział CNN, że nie jest to jedyna propozycja dotycząca warunków wznowienia ligi i wszystkie będą dokładnie rozpatrzone.

3 kwietnia liga zawarła porozumienie z zawodnikami dotyczące ich wynagrodzeń, jeśli rozgrywki nie zostaną wznowione. Rugbiści zgodzili się, że nie zostanie im wówczas wypłaconych pięć miesięcznych pensji.

W Australii liczba zakażonych wirusem przekroczyła 5500. Z powodu COVID-19 zmarły 34 osoby. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje