Reklama

Reklama

​Vendee Globe. Herrmann zderzył się z kutrem rybackim

Boris Herrmann ("Seaexplorer") zderzył się z kutrem rybackim na finiszu wokółziemskich regat samotników Vendee Globe. Do wypadku niemieckiego żeglarza, walczącego o zwycięstwo w tej imprezie, doszło ok. 160 km przed metą w Les Sables d'Ollone.

Jacht ma uszkodzoną prawą burtę, ale zawodnik, zajmujący aktualnie trzecie miejsce, płynie dalej do portu w Wandei i jeśli dotrze przed godz. 2.35 w nocy, to ma szansę na zwycięstwo.

O godz. 20.35 do mety dopłynął już Francuz Charlie Dalin na jachcie "Apivia". Nie jest jednak pewny triumfu, ponieważ niektórzy żeglarze, w tym Herrmann, otrzymają rekompensaty za udział w akcji ratowniczej innego uczestnika Francuza Kevina Escoffiera, która miała miejsce pod koniec listopada u wybrzeży Afryki Południowej. Niemiec zostanie nagrodzony odjęciem sześciu godzin od uzyskanego wyniku.

W walce o zwycięstwo liczy się jeszcze piąty w stawce Francuz Yannick Bestavena ("Maitre Coq IV"), który uzyska rekompensatę 10 godzin i 15 minut.

Dalin ukończył rejs dookoła świata bez zawijania do portów w czasie 80 dni 6 godzin 15 minut i 47 sekund.

Rekord odbywających się co cztery lata regat należy do Francuza Armela Le Cleac'ha, który na przełomie 2016 i 2017 roku opłynął Ziemię w czasie 74 dni 3 godzin i 35 minut.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje