Reklama

Reklama

Tokio 2020: Szpadzistka Trzebińska: W drużynie możemy nawet wygrać

Ewa Trzebińska uważa, że polskie szpadzistki stać na wygranie rywalizacji drużynowej w igrzyskach olimpijskich w Tokio. - Stać nas na to, ale podobnie pewnie sądzi kilka zespołów - powiedziała medalistka mistrzostw Europy i świata.

Rok 2020 był dla szermierzy niezwykle trudny. Pandemia spowodowała, że nie mieli realnej możliwości sprawdzenia się na tle światowej czołówki. Drużyna szpadzistek jest w o tyle lepszej sytuacji od innych, że bilet do Tokio ma już dawno w kieszeni.

Reklama

- Na naszym poziomie nie może być mowy o problemach z motywacją. Na szczęście związek stanął na głowie i zorganizował szereg zawodów krajowych, aby przerwać nieco monotonię treningów - powiedziała mistrzyni Europy w drużynie i brązowa indywidualnie z 2019 roku.

Cel jej i koleżanek się nie zmienił — jest nim medal tokijskich igrzysk. Jak podkreśliła, po prostu marzenie o olimpijskim medalu oddaliło się nieco w czasie.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

- W turnieju drużynowym w Tokio każdy z ośmiu zespołów może wygrać. Mam nadzieję, a nawet przekonanie, że my również. W zawodach indywidualnych aspiracje medalowe ma zapewne ok. 20 zawodniczek. Moim zdaniem drabinka nie będzie miała znaczenia. Szczęście sprzyja lepszym, ale przede wszystkim tym dobrze przygotowanym. Bez odpowiedniej formy nawet najlepsze losowanie nic nie da - zaznaczyła.

Trzebińska wierzy w sukces szpadzistek na najważniejszej imprezie... pięciolecia, bo do zmiany cyklu olimpijskiego wszyscy zdążyli się już chyba przyzwyczaić.

- Mamy w Polsce możliwość dobrego przygotowania się do najważniejszych zawodów. Na to nie można narzekać. Cieszymy się, że mamy od dawna kwalifikację olimpijską w kieszeni, co pozwala zachować spokój - oceniła.



Trener kobiecej kadry Bartłomiej Język przypomniał obecny ranking jego zespołu. Polskie szpadzistki są sklasyfikowane na trzecim miejscu listy światowej.

- Wygraliśmy za mojej kadencji cztery razy zawody Pucharu Świata, zdobyliśmy mistrzostwo i wicemistrzostwo Europy, a także medale globalnego czempionatu - przypomniał Język.

Przyznał, że cała ekipa oczywiście marzy o medalu, ale nie może dać gwarancji powrotu z Tokio w glorii.

- Konkurencja wśród kobiet jest niezwykle wyrównana i wiele może się zdarzyć. Nasz sport ma w sobie także pewien element loteryjności, a na wynik składa się tyle elementów, że przewidzenie, jak to się wszystko ułoży, jest niemożliwe - powiedział.

Robert Andrzejuk, który pracuje z męską kadrą, ale na co dzień jest także trenerem klubowym Trzebińskiej, wysoko ocenia szanse "Biało-Czerwonych".

- Pewnie, że szanse na medal są bardzo duże. To już utytułowane i doświadczone zawodniczki. Do tego bardzo zdolne. Różnice w światowej czołówce są jednak minimalne i nikt nam tego medalu przed turniejem nie zarezerwuje - podsumował.

Tomasz Więcławski

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl! 

-----------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj ponad 20 000 złotych - kliknij

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Trzebińska | szermierka | Tokio 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje