Reklama

Reklama

Tajemnicza śmierć pod stadionem. "Nie wiemy, dlaczego to zrobił"

Do bardzo niepokojącego wydarzenia z tragicznym finałem doszło pod SoFi Stadium w kalifornijskim Inglewood - według podanych przez media informacji, potwierdzonych potem przez policję, w sztucznym jeziorze znajdującym się niedaleko obiektu nurkowie znaleźli ciało około 45-letniego mężczyzny. Nieco wcześniej ochrona zauważyła, jak ten sam osobnik włamuje się na znajdujący się przy stadionie teren i sam wskakuje do wody. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy jego zachowania.

O tajemniczym incydencie zdążyły już donieść zarówno lokalne media, takie jak "Deadline Hollywood", jak i ogólnokrajowe, takie jak "USA Today". Mimo dużego zainteresowania, w sprawie pozostaje jak na razie naprawdę sporo znaków zapytania...

Kłopoty miały zacząć się w środę ok. godz. 06.00 czasu lokalnego, kiedy to ochrona stadionu przyuważyła nieznanego mężczyznę włamującego się na zamknięty wówczas teren wokół obiektu. Człowiek ten zdołał przedrzeć się przez kilka zamkniętych na trzy spusty ogrodzeń i nim którykolwiek ze strażników zdołał zareagować, wskoczył on do sztucznego zbiornika wodnego znajdującego się między stadionem a dużym parkingiem przeznaczonym dla kibiców.

Reklama

Ochroniarze po raz ostatni widzieli intruza gdy ten podpływał do środka jeziora - wówczas jednak stracono go z oczu. Na miejsce wezwane zostały stosowne służby, jednak niestety po godz. 09.00 potwierdził się najgorszy scenariusz - nurkowie odnaleźli zwłoki mężczyzny. Na razie nie udało się go zidentyfikować - wiadomo jedynie, że miał ok. 45 lat w momencie śmierci.

Tajemnicza śmierć pod SoFi Stadium. Policja prowadzi śledztwo

Czy to był zwykły, niemądry żart z okropnym finałem? Bardzo nietypowe samobójstwo? A może ucieczka przed zagrożeniem? Na ten moment policja, która oczywiście rozpoczęła już dochodzenie, nie ma łatwej odpowiedzi na to pytanie. Również lokalne władze nie są w stanie na razie rozjaśnić przebiegu tej sprawy.

"Nie wiemy, dlaczego znalazł się w tym miejscu" - mówił cytowany przez "Deadline Hollywood" burmistrz Inglewood James Butts, dodając, że zachowało się jednak sporo nagrań z monitoringu, które mogą pomóc w wyjaśnieniu zagadki. Jak podkreślił Butts, uważa, że obsługa obiektu nie była w stanie zapobiec tej tragedii.

SoFi Stadium był miejscem rozegrania ostatniego Super Bowl

SoFi Stadium to nowoczesna, otwarta zaledwie niespełna dwa lata temu arena sportowych zmagań, na której występują dwie drużyny NFL - Los Angeles Rams i Los Angeles Chargers. Jej budowa trwała przez cztery lata.

O stadionie było ostatnio głośno w lutym, kiedy to w miejscu tym zorganizowano Super Bowl, czyli finałowy mecz o mistrzostwo National Football League - triumfatorami okazali się Rams, którzy pokonali 23-20 ekipę Cincinnati Bengals. Obiekt będzie też gościć mecze piłkarskich MŚ w 2026 roku.

Zobacz także: Nie żyje 25-letni sportowiec. Jeszcze niedawno grał w topowej lidze

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL