Reklama

Reklama

Szymon Kołecki: Plan minimum to jeden medal

Przygotowania do mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów, które w dniach 20-27 października odbędą się w Hali Stulecia we Wrocławiu, przebiegają bez zakłóceń - poinformował prezes PZPC Szymon Kołecki. - Nasz plan minimum to jeden medal - zaznaczył.

Pierwotnie ta najważniejsza w tym roku - obok mistrzostw świata w siatkówce plażowej - impreza sportowa w Polsce miała się odbyć w Warszawie. Międzynarodowa federacja oficjalną zgodę na ich przeniesienie do Wrocławia przysłała 14 czerwca, ale prace organizacyjne trwają od kilku miesięcy.

- Jestem przekonana, że impreza przebiegnie bardzo sprawnie, a na wyniki reprezentantów Polski nie wpłyną problemy z kontuzjami, jakie ich dotknęły - powiedziała na konferencji prasowej w Centrum Sztuki Nowoczesnej w Zamku Ujazdowskim w Warszawie minister sportu i turystyki Joanna Mucha.

Polska wystawi w mistrzostwach maksymalny skład - ośmiu zawodników i siedem zawodniczek.

- Plan minimum to zdobycie jednego medalu. Powinni o nie walczyć mistrz olimpijski w kat. 85 kg Adrian Zieliński, jego młodszy brat Tomasz w 94 kg i Marcin Dołęga w 105 kg. Bracia Zielińscy normalnie trenują na zgrupowaniach, nie mam żadnych sygnałów z ich strony o problemach zdrowotnych. Marcin dziesięć tygodni temu miał operację biodra, powoli dochodzi do pełnej dyspozycji. Wiem, że chce walczyć o złoto, wynik dający miejsce poza podium go nie interesuje. Nie liczę na medale w kategorii kobiet, od nich będziemy wymagać dwóch krążków na igrzyskach w Rio de Janeiro - powiedział Kołecki.

Kadra mężczyzn, której trenerem jest Jacek Chruściewicz, przebywa na zgrupowaniu w COS "Cetniewo" we Władysławowie. Zdaniem sztabu szkoleniowego, jest jeszcze za wcześnie, by ustalać skład zespołu. Oprócz wymienionych przez prezesa poważnymi kandydatami do miejsca w ekipie są brązowy medalista londyńskich igrzysk Bartłomiej Bonk czy Arsen Kasabijew. Ostateczne decyzje personalne zapadną po mistrzostwach Polski w Ciechanowie (13-14 września).

Aleksandra Łochowska przyjechała na konferencję z Władysławowa, ze zgrupowania kadry kobiet prowadzonej przez Waldemara Ostapskiego.

- Zakończyliśmy je w sobotę. Za dwa tygodnie czeka nas kolejne w Giżycku. Przeszłam ostatnio do nowej kategorii - 58 kg i czuję się z tym dobrze, organizm się dostosował, uzyskuję lepsze rezultaty. Pozostaje pozytywnie myśleć i solidnie trenować - przyznała.

Na czas mistrzostw w Hali Stulecia ma być przygotowane na widowni około 3500 miejsc dla kibiców. Obiekt ten obchodzi właśnie setną rocznicę powstania. Także sto lat temu odbyły się we Wrocławiu mistrzostwa świata w ciężkiej atletyce, m.in. w konkurencji podnoszenia ciężarów.

- Chcemy na te stulecia, na kilkanaście dni przed rozpoczęciem mistrzostw, podnieść ...100 ton. Ustawimy kilka pomostów, każdy będzie mógł podnieść swój ciężar, każdy dołoży się do rekordu - dodał Kołecki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama