Reklama

Reklama

Sześciocyfrowy dług PZTS

Kilkaset tysięcy złotych długu ma Polski Związek Tenisa Stołowego - poinformował nowy prezes PZTS Andrzej Kawa na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Kilkaset tysięcy złotych długu ma Polski  Związek Tenisa Stołowego - poinformował nowy prezes PZTS Andrzej  Kawa na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.

"Na podstawie pobieżnej jeszcze analizy dług związku ma sześć cyfr, a pierwsza z nich jest w okolicach trójki. Nie jesteśmy w stanie go dokładnie określić, bowiem spływają różne faktury" - powiedział Kawa, który w połowie lutego na stanowisku szefa pingpongowej centrali zastąpił Jerzego Dachowskiego.

Andrzej Kawa zapowiedział przygotowanie długofalowego planu spłaty zadłużenia. "Nie wiem, jakie są przyczyny obecnego stanu finansowego związku. Dłużni jesteśmy np. międzynarodowej federacji (ITTF) 35,5 tys. dolarów za organizację listopadowego turnieju z cyklu Pro Tour w Warszawie. Tyle że biorąc pod uwagę kurs dolara, różnica na przestrzeni kilku miesięcy sięga 30 tys. złotych. Cały budżet roczny związku szacuję na około 3,5 mln złotych" - dodał.

Reklama

Kawa, były trener reprezentacji kobiet i szef wyszkolenia PZTS, zapowiedział zmiany w organizacji związku i poszczególnych pionów. "Rozpisane będą konkursy na trenerów kadr narodowych. Ich nazwiska powinny zostać ogłoszone na przestrzeni maja i czerwca, aby mogli rozpocząć pracę od nowego sezonu".

Z funkcji p.o. szefa wyszkolenia zrezygnował Stefan Dryszel, który wcześniej przez kilkanaście lat prowadził męską drużynę narodową. Obecnie selekcjonerem jest jeden z jego podopiecznych - Tomasz Krzeszewski.

"Muszę przemyśleć moje plany, ale raczej będę startował w konkursie. Oczywiście, liczę się z porażką" - powiedział Krzeszewski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL