Reklama

Reklama

Społeczna rola aktywności fizycznej i sportu – czas na debatę

Zgodnie z nowymi rekomendacjami dorośli powinni wykonywać aktywność fizyczną przez 150–300 minut tygodniowo o umiarkowanej intensywności lub 75–150 minut o dużej intensywności. Wśród dzieci i młodzieży wymaga się średnio 60 minut dziennie aktywności o umiarkowanej lub dużej intensywności aerobowej. Niestety 70% Polek i Polaków nie podejmuje takiej aktywności. Dyskusja na ten temat toczyć się będzie podczas Kongresu Polska Moc Biznesu.

Kolejny panel Kongresu ESG odbył się pod hasłem społecznej roli aktywności fizycznej. Udział wzięli eksperci, dla których temat sportu jest chlebem codziennym, takich jak:

· Marcin Nowak, Dyrektor Współpracy Międzynarodowej i Projektów Sportowych Polskiego Komitetu Olimpijskiego 

· Olgierd Cieślik, Prezes Zarządu, Totalizator Sportowy

· Daniel Gryt, Dyrektor ds. Komunikacji i Marketingu, TAURON Polska Energia S.A.

· Wiesław Wilczyński, Prezes, FC Barcelona Escola Varsovia

· Dariusz Piekut, Sekretarz Generalny Akademickiego Związku Sportowego

Reklama

· Marian Kmita, Dyrektor ds. Sportu, Telewizja Polsat

· Piotr Szefer, Dyrektor Biura Zarządu, PZPN

Moderatorka, dziennikarka Kinga Jurga, rozpoczęła debatę od przytoczenia aktualnych wytycznych WHO, przyznając, że ciężko je zrealizować na co dzień.

Marcin Nowak odniósł się do aktualnej sytuacji:

- Pandemia odbiła się negatywnie na i tak niskiej aktywności fizycznej naszego społeczeństwa. Ubocznym efektem sportu wyczynowego powinien być wzrost aktywności fizycznej Widzimy jednak że to nie wystarcza i że niezbędne są programy uświadamiające Polaków, że brak aktywności sportowej będzie mieć konsekwencje zdrowotne w przyszłości. Do społeczeństwa zaczyna docierać, że nasze zdrowie zaczyna zależeć od działań podjętych na polu sportowym.

Sport olimpijski wpływa na promocję sportu. Można zauważyć wzrost zainteresowania mniej popularnymi dyscyplinami po igrzyskach olimpijskich. Jednak efekt sportów olimpijskich nie wystarczy do wzrostu aktywności fizycznej młodzieży. Potrzebujemy współpracy między poszczególnymi resortami. My musimy zarazić ich ideą, że uprawianie sportu jest fajne. Pomimo tego, że mamy sporą konkurencję w postaci innych, stacjonarnych form rozrywki, ale nic innego nie jest przecież w stanie zastąpić sportu.

Olgierd Cieślik przedstawił działania Totalizatora Sportowego:

- Mamy zobowiązanie społeczne oraz przywilej wspierania polskiego sportu i kultury. Zwłaszcza na starym kontynencie wszystkie loterie mają wpisane w DNA wspieranie społeczeństwa. Wspieramy sport poprzez przekazywanie funduszy dzięki naszej fundacji imienia Marii Konopackiej na kwotę 827 mln w zeszłym roku. W tym roku chcemy przekazać 900 mln i wszystko wskazuje, że jest to możliwe. Dla porównania, profesor Gliński, obejmujący do niedawna stanowisko Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, zapowiedział zwiększenie budżetu ministerstwa do 2 mld zł. 

Z perspektywy dużej spółki wypowiedział się Daniel Gryt:

- Biznes bardzo wiele może zrobić bardzo wiele dla sportu. W Polsce ze sportem jest trochę jak z literaturą. Wszyscy twierdzą, że coś robią pod tym względem, ale faktyczne statystyki są dużo niższe niż deklaracje. Powinniśmy regularnie czytać i tak samo powinniśmy postępować w dziedzinie sportu.

Moim zdaniem dodawanie kolejnych lekcji wf-u niczego nie zmieni, ponieważ dla dzieci to kolejne obowiązki. Tego typu forma nie zachęca ich do samodzielnego uprawiania sportu.  Szkółki sportowe to jedno z miejsc, gdzie rodzi się miłość do sportu. Dobre wychowanie oznacza obecnie znajomość zasad i chociażby minimalną aktywność sportową, która staje się elementem życia pracownika.

Wiesław Wilczyński przekazał swoje doświadczenie z prowadzenia uznanej szkoły piłkarskiej:

- Prowadzimy akcję Barcelona Kids, w której biorą udział już 4-latki. W wielu dziedzinach sportu obniża się wiek podejmowania pierwszych aktywności sportowych. Z wiekiem obniża się chęć podejmowania aktywności fizycznej. Po części wynika to z rosnącej roli internetu.

Wyniki badań prowadzonych przez warszawski AWF pokazują, że poziom sportowy młodych ludzi drastycznie spada. Dzieci nie osiągają wyników sportowych swoich rodziców. Mówi się o pokoleniu płatków śniegu - młodych wykształconych ludzi, którzy nie mogą sobie poradzić w życiu.

Na zdrowie człowieka 56% wpływa aktywność fizyczna oraz dobre odżywianie, a tylko w 18% służba ochrony zdrowia, dlatego tak ważne jest, aby podejmować aktywność fizyczną. Pamiętajmy, że jedna złotówka wydana na sport zwraca się czterokrotnie poprzez zmniejszenie wydatków na ochronę zdrowia.

Dariusz Piekut podkreślił wagę lokalnych działań:

- Sport powszechny powinien być rozwijany. 4 godziny wf-u w szkole to minimum. Jednocześnie to za mało, żeby zachęcić dzieci do indywidualnego uprawiania sportu. Obecnie skupiamy się na osiąganiu wyników, odbierając chęć zabawy sportem. Jako AZS uczymy, jak odnaleźć się w różnych dziedzinach sportu. Prowadzimy sekcję rekreacyjne, mające na celu przywrócenie radości i przyjemności aktywności fizycznej oraz jej funkcji więziotwórczej.

W moim odczuciu zajęcia wf nie należą do najbardziej atrakcyjnych z perspektywy. System edukacji kuleje na polu sportowym. W małych miejscowościach na poziomie powiatowym nauczyciel wf-u może być wzorcem, ale musi mieć komfort pracy, a zajęcia organizowane przez niego powinny mieć odpowiednie finansowanie, aby były atrakcyjne i różnorodne.

Kongres Polska Moc Biznesu. Marian Kmita: Brakuje apolitycznego planu

Marian Kmita pokazał stanowisko mediów masowych:

- Przysłuchiwałem się poprzednim wypowiedziom moich rozmówców i przychodzi mi do głowy generalna uwaga. Brakuje nam planu, który byłby apolityczny i byłby kontynuowany przez kolejne ekipy rządowe. Potrzebujemy wdrożyć projekty długofalowe. Sport jest na tyle ważnym obszarem życia społecznego, który powinien mieć osobno resort. Bez względu na koniunkturę społeczną czy upodobania.

Misją mediów jest pokazywanie pełnej panoramy sportu. Jednocześnie trzeba pamiętać, że antena nie jest z gumy i jak pokażemy kluczowe dyscypliny bądź jedną dyscyplinę, będziemy mieć mniej czasu na sportowy niszowe. 

Piotr Szefer podkreślił:

- Chcielibyśmy, żeby Lewandowskich było 10 razy więcej. Nie stanie się tak, jeśli nie zadbamy o 3W: warunki, wzorce, wychowanie. Musimy stworzyć warunki do uprawiania sportu, tworzyć dobre wzorce ona zachęcać młodzież do uprawiania sportu.

Sport powinien być dostępny dla każdego. W ostatnich latach mamy wysyp akademii piłkarskich. Naszym celem powinno być zadbanie o dzieci z małych miejscowości, które mają utrudniony dostęp do oferty sportowej. W tzw. Polsce powiatowej ta oferta jest o wiele uboższa. PZPN prowadzi długoletni program wspierania akademii piłkarskich.  Powinniśmy walczyć o tego młodego człowieka, żeby uprawiał sport. Drugorzędna kwestią jest to jaką będzie uprawiał dyscyplinę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL