Reklama

Reklama

Sikora: Mam udany sezon

Tomasz Sikora nie miał zbyt wiele czasu na świętowanie srebrnego medalu biathlonowych mistrzostw świata. W niedzielę był o włos od brązowego medalu, a już w poniedziałek wyjechał do Mińska na mistrzostwa Europy.

- Jadę z ulgą, bo sezon mogę ocenić jako udany, ale również z mobilizacją, aby wypaść jak najlepiej. - powiedział przed wyjazdem radiu RMF Sikora. - Na pewno wystartuję w sprincie i biegu na dochodzie. Udział w biegu na 20 km będzie zależał od uzyskanych wyników. Trudno powiedzieć, jakie one będą. W drugim składzie jadą tylko Niemcy, Rosjanie i Norwegowie, a np. Białorusini będą bardzo mocni.

Sikora powrócił również do niedzielnego biegu ze startu wspólnego.

- Źle rozegrałem taktycznie ostatnią pętlę. Niepotrzebnie wpuściłem Bjoerndalena między mnie siebie a Rosjanina. Norweg mnie przyblokował, dając Konowałowowi czas na ucieczkę i nie mogłem go już dogonić. Wiedziałem, że walka toczy się o podium. Mnie jechały troszkę lepiej narty i liczyłem na walkę na finiszu. Niestety Rosjanin uciekł wcześniej - powiedział Sikora.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje