Reklama

Reklama

Sąd unieważnił wyrok Aarona Hernandeza za morderstwo

Sędzia E. Susan Garsh unieważniła we wtorek wyrok Aarona Hernandeza, byłej gwiazdy futbolu amerykańskiego, skazanego w 2015 roku za morderstwo, trzy tygodnie po tym, jak sportowiec popełnił samobójstwo w celi.

27-letni zawodnik powiesił się przy użyciu pościeli, którą przyczepił do okna, rankiem 19 kwietnia w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Shirley.

Reklama

Hernandez został skazany na dożywocie w 2015 roku za morderstwo pierwszego stopnia innego futbolisty Odina Lloyda. Pięć dni wcześniej Hernandez został uznany za niewinnego w innej sprawie, w którą był zamieszany. Dotyczyła ona podwójnego zabójstwa z 2012 roku.

We wtorek sędzia E. Susan Garsh z Sądu Najwyższego stanu Massachusetts zgodziła się unieważnić wyrok z 2015 roku, ponieważ Hernandez zmarł, zanim jego apelacja została wysłuchana.

"W interesie wymiaru sprawiedliwości, sąd nie ma innego wyjścia jak znieść postępowanie... unieważniając wyrok Hernandeza i odrzucając zarzuty przeciwko niemu" - powiedziała Garsh, powołując się doktrynę prawną, która wzywa do unieważniania wyroków skazujących, kiedy pozwany umiera przed wniesieniem odwołania, co jest wiążącym precedensem. Dlatego była zmuszona to zrobić.

Śmierć Hernandeza zakończyła dobrze zapowiadającą się karierę futbolisty amerykańskiego, który w 2012 roku podpisał siedmioletni kontrakt z New England Patriots o wartości 40 milionów dolarów. Do NFL trafił w 2010 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Aaron Hernandez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje