Reklama

Reklama

Rzecznik prasowy Władimira Putina zabrał głos w sprawie MŚ w warcabach

Rozgrywane w Warszawie mistrzostwa świata w Warszawie stały się tematem politycznej debaty. Chodzi o nagłe usunięcie w trakcie rozgrywek rosyjskiej flagi ze stolika. Głos w tej sprawie zabrał nawet rzecznik prasowy prezydenta Rosji Władimira Putina.

Pojedynek Tamary Tansykkużyny z Natalią Sadowską podczas warcabowych mistrzostw świata zyskał szczególną sławę.

W trakcie meczu, w czwartej rundzie spotkania, jeden z organizatorów podszedł do stolika i zabrał z niego rosyjską flagę oraz zakleił naklejkę na stole, która również prezentowała rosyjskie barwy.

W poprzednich dniach flagi tego kraju były tuż obok reprezentujących go zawodników. Decyzja miała być podyktowana decyzją wykluczenia Rosji z rywalizacji o randze mistrzowskiej oraz olimpijskiej na dwa lata. Wszystko przez wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, po którym Rosjanie nie mogą występować w barwach swojego kraju.

Reklama

Przegrana Rosjanki jest związana z usunięciem flagi?

Teraz głos w tej sprawie zabrał rzecznik prasowy Władimira Putina.

"O ile wiem, przewodniczący odpowiedniej federacji już przeprosił, więc myślę, że sprawa powinna zostać uznana za zamkniętą" - powiedział Dmitrij Pieskow rosyjskiej państwowej agencji informacyjnej RIA Novosti.

"Wiem, że nasza sportsmenka przegrała w tym meczu i myślę oczywiście, że ta przegrana pod wieloma względami jest związana z tym zdarzeniem" - dodał rzecznik.

Zgodnie z zasadami, finałowe spotkanie w warcabach trwa dziewięć rund, w których w każdej można zyskać 12 punktów. Wygrywa zawodniczka, która jako pierwsza na swoim koncie uzbiera 54 punkty. Na ten moment szala jest po stronie Natalii Sadowskiej, która wygrywa pojedynek 32-16.

A



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje