Reklama

Reklama

Runmageddon Kaukaz. Pierwszy etap pokonany

Gudauri podbite. Runmageddończycy pokonali pierwszy etap Runmageddonu Kaukaz, który zaskoczył ich śniegiem i stromymi podbiegami. Dotarli na wysokość niemal 3 tys. metrów nad poziomem morza.

Pierwszy etap Runmageddon Kaukaz wystartował z malowniczej miejscowości Gudauri. Uczestnicy ruszyli z poziomu 2 tys m. n.p.m. Pokonali niezwykle strome odcinki, o łącznej długości przewyższeń sięgającej 2000 metrów. Strome i zmienne, od trawiastego po skaliste podłoże, wystawiało zawodników na prawdziwą próbę siły i charakteru. Pierwsza część biegu odbyła się przy pięknej, słonecznej pogodzie, dzięki której podziwiać można było urokliwe góry Kaukazu. Druga część objawiła się nieprzewidywalnością klimatu wysokogórskiego. W niektórych częściach gór spadł śnieg, który utrudnił zawodnikom dotarcie na metę.

Reklama

- Czuję niesamowitą ekscytację przed startem! Na briefingu zapoznaliśmy się z trasą i wygląda na bardzo wymagającą. Będzie bardzo dużo stromych podbiegów, na których bieganie będzie niemal niemożliwe, to będzie bardziej wspinaczka. Już nie mogę się doczekać tychh pięknych widoków, kiedy tylko wdrapiemy się na górę - mówił przed startem Tomasz Żak, jeden z uczestników startujących w formule Kaukaz 100 z przeszkodami.

Na starcie pierwszego etapu stanęło łącznie 77 zawodników z kilku krajów: Polski, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Włoch, Danii oraz 10- osobowa grupa reprezentantów z Gruzji. Uczestnicy startowali w trzech formułach: Kaukaz 100 z przeszkodami, którą wybrała zdecydowana większość uczestników, 50 km z przeszkodami oraz Bieg Rzeźnika Kaukaz na 100 km. Zawodnicy, którzy wybrali formułę 100 km, w pierwszym etapie pokonali łącznie aż 32 mordercze kilometry. Na startujących w biegu 50 z przeszkodami, czekały 23 kilometry do pokonania. Oprócz licznych przeszkód naturalnych (trawersy, skaliste podbiegi, wąwozy i jamy), zawodnicy zmagali się również z przeszkodami znanymi z polskich edycji Runmageddonów: pętle z obciążeniem pod górę, harfa, skośna ściana, poręcze wąskie czy dywan z opon. Piękne ale mordercze góry już pierwszego dnia zebrały swoje żniwo. Kilku zawodników nie zdołało zmieścić się 7,5 godzinnym limicie czasu.

W formule Kaukaz 100 z przeszkodami zwyciężył Daniel Stroiński z RMF4RT OCR. Pierwszy na mecie w biegu Kaukaz 50 z przeszkodami zameldował się Piotr Dybowski. Najlepszy w Biegu Rzeźnika Kaukaz okazał się Grzegorz Gurecki. Kolejny etap w rozgrywać się będzie w okolicach wsi Juta położonej u stóp tzw. Gruzińskich Dolomitów.

Dowiedz się więcej na temat: Runmageddon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama