Reklama

Reklama

Rugby. Arka bliska sprawienia niespodzianki

​W sobotę odbyły się pierwsze w tym roku ligowe mecze w ekstralidze rugby. Rozegrano trzy zaległe spotkania w Gdyni, Siedlcach i Warszawie. Najciekawiej było nad morzem. Arka prowadziła do przerwy 19:10, ale ostatecznie przegrała z Master Pharm Rugby Łódź 22:35.

Na początku drugiej połowy łodzianie energicznie ruszyli od odrabiania strat i szybko doprowadzili do wyniku 18:19. W 67. minucie przeprowadzili skuteczną akcję. Udało im się zarówno przyłożyć, jak i podwyższyć. Prowadzili 25:19. Arka jeszcze zmniejszyła straty do trzech punktów (22:25), ale ostatecznie wyraźnie przegrała.

Reklama

Nie było większych emocji w warszawie. Skra pewnie pokonała ostatnią w tabeli ekstraligi Spartę Jarocin 45:20.

W innym meczu na Mazowszu Awenta Pogoń Siedlce zdobyła komplet punktów po wygranej z Juvenią Kraków 33:12.

"Traciliśmy punkty po prostych błędach, popełnianych zwłaszcza w obronie indywidualnej w drugiej połowie. Kilkakrotnie przeprowadziliśmy jednak akcje liczące po kilkanaście faz i w zasadzie prowadziliśmy grę. Co jednak najważniejsze, walczyliśmy do końca, zdobywając przyłożenie w ostatnich sekundach meczu po długiej akcji, w którą zaangażowany był niemal cały zespół" - powiedział po spotkaniu kapitan zespołu z Krakowa Bartłomiej Janeczko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje