Reklama

Reklama

Rosyjscy sportowcy trafią na front? Te słowa nie pozostawiają wątpliwości

Władimir Putin w swoim orędziu z 21 września zapowiedział "częściową mobilizację" w kraju. Wszystko wskazuje na to, że na front trafią także reprezentujący na co dzień Rosję sportowcy. Głos w tej sprawie zabrał przewodniczący Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

Środowe orędzie Władimira Putina wywołało w Rosji niemałe poruszenie. Na obywateli kraju na wieść o "częściowej mobilizacji" padł strach. W gronie tych, którzy już niedługo mogą dołączyć do wojsk agresora na froncie najprawdopodobniej znajdą się również rosyjscy sportowcy. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił Stanisław Pozdniakow, przewodniczący Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

Haniebny czyn wicemistrza Europy. Oszukał wszystkich, teraz zagra w Rosji

Reklama

Reprezentanci Rosji pójdą na wojnę? Jest komentarz przewodniczącego OKR

O los rosyjskich sportowców dopytywali Pozdniakowa dziennikarze portalu "matchtv.ru". Słowa 48-latka rozwiały wszelkie wątpliwości - reprezentanci Rosji pójdą na wojnę, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.

Świat rosyjskiego sportu poznał już konsekwencje ataku Putina na Ukrainę. Z rywalizacji na arenach międzynarodowych wykluczono wszystkich reprezentantów tego kraju. Rosji odebrano także organizację wielu sportowych imprez, w tym m.in. siatkarskich mistrzostw świata, które finalnie odbyły się w Polsce i Słowenii.

"Rosja nie może brać udziału w zawodach, podczas gdy jej armia zabija"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL