Reklama

Reklama

Rodzina Nicky'ego Haydena domaga się wysokiego odszkodowania

Rodzina motocyklowego mistrza świata Nicky'ego Haydena wystąpiła z pozwem o odszkodowanie w wysokości sześciu milionów euro do kierowcy samochodu, który w maju 2017 śmiertelnie potrącił w okolicach Rimini jadącego rowerem Amerykanina.

W pozwie o odszkodowanie rodzina powołuje się na wyrok sądu, który stwierdził, że winę za wypadek ponosi wyłącznie kierowca samochodu osobowego.

Reklama

35-letni Hayden został potrącony przez auto, którego kierowca nie zachował warunków bezpieczeństwa podczas omijania sportowca. Amerykanin, który we Włoszech został kilka dni po wyścigu na torze Imola, po wypadku został przetransportowany do szpitala w Cesenie z poważnymi obrażeniami głowy, jamy brzusznej oraz klatki piersiowej.

Lekarze od razu określali jego stan jako bardzo ciężki, podjęte próby ratowania nie były skuteczne, zawodnik zmarł 22 maja 2017.

W klasie MotoGP Hayden zadebiutował w 2003 roku, a jego partnerem w zespole Repsol Honda był Valentino Rossi. Pierwszy sezon zakończył na piątym miejscu, dzięki czemu zdobył nagrodę dla "Debiutanta roku". W 2006 roku - w swoim czwartym sezonie w tej klasie - został mistrzem świata, wyprzedzając Rossiego.

Łącznie w klasie MotoGP w latach 2003-16 w barwach Hondy i Ducati w 218 wyścigach odniósł trzy zwycięstwa, a 28-krotnie stanął na podium.

Hayden nosił przydomek "Kentucky Kid". Wywodził się z motocyklowej rodziny, jego bracia oraz ojciec również startowali w różnego rodzaju konkurencjach motorowych. W sezonie 2017 uczestniczył w rywalizacji superbike'ów w barwach zespołu Red Bull Honda.

Dowiedz się więcej na temat: Nicky Hayden

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje