Reklama

Reklama

Rajdowe MŚ. W Katalonii pojadą po szutrach i asfalcie. Na starcie Kajetanowicz

W nadchodzący weekend zostanie rozegrany Rajd Katalonii, przedostatnia 13. runda tegorocznych mistrzostw świata. Trasa imprezy prowadzi po mieszanych nawierzchniach - szutrze i asfalcie. Na starcie stanie trzykrotny mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz (VW Polo GTi R5).

Liderem cyklu na dwie rundy przed końcem jest Estończyk Ott Tanak (Toyota Yaris WRC), który o 28 pkt wyprzedza obrońcę tytułu Francuza Sebastiena Ogiera (Citroen C3 WRC). W Katalonii Tanak może sobie zapewnić pierwszy w karierze tytuł mistrzowski, choć Ogier zapowiada, że jeszcze się nie poddał.

"Lubię się ścigać na takich nawierzchniach, ten rajd mi pasuje. Jestem zdeterminowany, aby zdobyć w Katalonii jak najwięcej punktów. Nie mam wyboru, aby myśleć o obronie tytułu, muszę zmniejszyć stratę do Otta. Pierwszy etap szutrowy będzie dla nas trudny, ale to wynika z pozycji startowej. Testy pokazały, że jestem szybki, zobaczymy, jak będzie na trasie" - powiedział Ogier.

Reklama

Tym razem Tanak był mniej rozmowny od Francuza. "Skupiam się tylko na jeździe, wiem, że będzie ciężko" - stwierdził.

W WRC2 będzie rywalizował Kajetanowicz z pilotem Maciejem Szczepaniakiem. Polak aktualnie zajmuje w klasyfikacji generalnej swojej kategorii czwarte miejsce ze stratą tylko 8 pkt do lidera Francuza Pierre-Louisa Loubeta (Skoda Fabia R5). Kajetanowicz przed poprzednią rundą - Rajdem Walii był liderem cyklu, ale na trasie trzy razy przebił oponę, później miał awarię samochodu, imprezy nie ukończył i spadł w klasyfikacji na czwarte miejsce.

Generalnie trzykrotny mistrz Europy nie ma w tym roku szczęścia do sprzętu. Już na początku sezonu z powodu awarii VW Polo GTi nie ukończył Rajdu Argentyny, a z imprezy w Chile musiał się także wycofać, gdyż samochodu nie udało się naprawić.

"Jedziemy dalej, startujemy w Katalonii. Byliśmy tam tok temu, więc wiemy, czego możemy się spodziewać. Nawierzchnia odcinków specjalnych jest bardzo zróżnicowana, trzeba umiejętnie dobierać opony i ustawienie auta do panujących warunków. Wierzymy, że uda nam się osiągnąć sukces i stanąć na podium" - powiedział Kajetanowicz.

Pierwsza edycja Rajdu Katalonii odbyła się w 1957 roku, wygrał wtedy Sebastian Salvado jadący Alfą Romeo 1900 S. W 1980 roku impreza dołączyła do kalendarza mistrzostw Europy, gdzie otrzymała stosunkowo niski współczynnik 1. Wygrał jadący Porsche 911 SC Włoch Antonio Zanini. Osiem lat później Katalonia miała już najwyższy możliwy współczynnik w ERC - 20, imprezę wygrał wtedy Francuz Bruno Saby za kierownicą Lancii Delty HF 4WD.

W mistrzostwach świata Rajd Katalonii zadebiutował w 1991 roku, a najlepszy był Niemiec Armin Schwarz (Toyota Celica GT4). Rekordzistą imprezy jest Sebastien Loeb, który wygrywał w Hiszpanii dziewięć razy, ostatni raz w 2018 roku. Najlepszy polski wynik uzyskał w 2013 roku Robert Kubica z pilotem Maciejem Baranem - wygrali wtedy rundę WRC2 i zajęli dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. W tym roku w WRC2 zgłoszonych jest dziewiętnaście załóg.

Organizatorzy zaplanowali siedemnaście odcinków specjalnych o długości około 325 km. W piątek kierowcy będą mieli do przejechania trzy powtarzane próby szutrowe, w tym najdłuższy odcinek w rajdzie La Fatarella (38,85 km). W sobotę zawodnicy przeniosą się na asfalt i do pokonania będą mieli także trzy dwukrotnie przejeżdżane OS-y (najdłuższy El Montmell - 24,40 km). Dzień zakończy superoes Salou - 2,24 km. W niedzielę ostatniego dnia o końcowych wynikach zadecydują dwukrotnie przejeżdżane Riudecanyes (16,35 km) i La Mussara (20,72 km).

W klasyfikacji generalnej mistrzostw świata WRC Tanak ma 240 pkt, Ogier 212. Teoretycznie szansę na tytuł ma jeszcze Belg Thierry Neuville (Hyundai I20 WRC), który zgromadził 199 pkt. W WRC2 lider Laubet ma 81 pkt, drugi jest Meksykanin Benito Guerra (Skoda Fabia R5) - 75 pkt. Kajetanowicz i Rosjanin Nikołaj Griazin (Skoda Fabia R5) zgromadzili po 73 pkt.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama