Reklama

Reklama

Rajdowe MŚ. Po raz 53. będą walczyli w Portugalii

W nadchodzący weekend najlepsi kierowcy globu wystartują w siódmej rundzie mistrzostw świata - Rajdzie Portugalii. To będzie już 53. edycja imprezy, która po raz pierwszy została rozegrana w 1967 roku i wygrał ją wtedy Jose Albino Carpinteiro jadący Renault 8 Gordini.

Rok temu triumfował Belg Thierry Neuville (Hyundai I20 WRC), natomiast dwa lata temu rajd wygrał obrońca tytułu Francuz Sebastien Ogier (Ford Fiesta WRC). W 2018 roku Ogier miał pecha, wypadł z drogi na piątym odcinku specjalnym i stracił szansę walki o zwycięstwo.

Reklama

Francuz aktualnie prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata po sześciu rundach z dorobkiem 122 pkt, drugi jest Estończyk Ott Tanak (Toyota Yaris WRC) - 112 pkt, a trzeci Neuville - 110 pkt.

Dla Ogiera tegoroczny start w Portugalii ma szczególne znaczenie. Dziewięć lat temu w 2010 roku właśnie tam jadąc Citroenem C4 WRC z pilotem Julienem Ingrassią odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w rundzie rajdowych samochodowych mistrzostw świata. W sumie w Portugalii aktualny mistrz świata i lider klasyfikacji cyklu triumfował już pięć razy.

Tegoroczna impreza dość znacznie różni się od poprzednich. Ceremonia startu została przeniesiona z Guimaraes do Coimbry, organizatorzy w ostatniej chwili zrezygnowali z dwóch zaplanowanych na piątek przejazdów superoesu Gaia Street Stage (2,3 km). W czwartek odbędzie się tylko odcinek testowy, walka rozpocznie się w piątek, gdy kierowcy pokonają siedem OS-ów o łącznej długości 94,5 km. To właśnie w piątek kierowców czeka zupełnie nowy etap zakończony popularnym super odcinkiem na rallycrossowym torze Lousada.

Sobotnie próby mają w sumie 160,7 km, załogi dwukrotnie przejadą prawie 40-kilometrową próbę Amarante (37,6 km). Niedziela kończąca rajd to pięć OS-ów o długości 51,7 km z kultowym Fafe ze słynną hopą, na którym odbędzie się również Power Stage, gdzie kierowcy będą zdobywali dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.

Rajd Portugalii ma wśród kierowców opinię jednego z najtrudniejszych w sezonie. Problemy jak zawsze może załogom sprawić kamienista trasa, na której łatwo jest przebić oponę. Kolejnym wyzwaniem bywa zmienna pogoda.

Pierwsza edycja rajdu na Półwyspie Iberyjskim została zorganizowana w 1967 roku pod nazwą Rali Internacional TAP. Najszybsi byli Jose Carpineiro i Antonio Silva w Renault 8 Gordini. Trzy lata później impreza dołączyła do kalendarza mistrzostw Europy, a najlepsi okazali się Simo Lampinen i John Davenport jadący Lancią Fulvią 1.6 Coupe HF.

Wraz z organizacją pierwszych rajdowych mistrzostw świata, Rajd Portugalii w 1973 roku pojawił się w kalendarzu wówczas nowego cyklu. Historycznymi triumfatorami pierwszej rundy WRC w Portugalii zostali Jean-Luc Therier i Jacques Jaubert w Alpinie Renault A110 1800. Impreza była rundą mistrzostw świata nieprzerwanie do 1995 roku, a następnie w latach 1997-2001. W 1996 roku na trasie rywalizowały załogi walczące w kit carach. Po sezonie 2001 FIA nie zdecydowała się na kontynuowanie współpracy z Portugalczykami i rajd powrócił do kalendarza dopiero w 2007 roku, a od 2009 roku do dziś nieprzerwanie stanowi rundę WRC.

Rekordzistami pod względem ilości zwycięstw są Markku Alen oraz Sebastien Ogier, którzy triumfowali pięciokrotnie. Fin dodatkowo dziewięć razy stał na podium i wygrał największą liczbę odcinków specjalnych - 132. Najwięcej startów na swoim koncie ma Manuel Rolo, który pojawiał się na trasach w latach 1974-2005.

W klasyfikacji generalnej najlepszy polski wynik w 2015 roku uzyskali Robert Kubica i Maciej Szczepaniak, których w Fieście WRC sklasyfikowano na dziewiątym miejscu. Dwa lata temu wynik ten wyrównali Łukasz Pieniążek i Przemysław Mazur w Skodzie Fabii R5. Dziesiąte miejsca wywalczyli Krzysztof Hołowczyc i Maciej Wisławski w 1998 roku oraz Maciej Stawowiak i Ryszard Żyszkowski w 1980 roku, gdy startowali w FSO Polonezie 2000.

W tym roku polscy kibice będą w Portugalii dopingowali Pieniążka i pilota Jakuba Gerbera (Ford Fiesta R5) rywalizujących w WRC 2 Pro.

"Portugalia to jeden z moich ulubionych rajdów, rok temu zająłem tam drugie miejsce w WRC 2. To będzie mój czwarty start w tej imprezie, a doświadczenie jest tam wyjątkowo ważne. Czeka nas zupełnie nowy, piątkowy etap, który jest wielką niewiadomą. Dużym wyzwaniem będzie także długi, sobotni etap. Na prawym fotelu dołączy do mnie Jakub Gerber, z którym startowaliśmy już wspólnie z powodzeniem w 2015 roku" - powiedział Pieniążek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje