Reklama

Reklama

Pierwsza połowa starcia z Bogorią dla UMMC

Dartom Bogoria była o krok od pingpongowego nieba. Niestety, po ponad trzech godzinach wyczerpującej walki, nasza drużyna przegrała w pierwszym meczu finału Pucharu ETTU z UMMC Jekaterynburg 2:3 (9:11).

Daniel Górak w czwartym pojedynku dnia był o dwa punkty o zwycięstwa z Hou Yingchao i przypieczętowania grodziskiego sukcesu. Mistrz Polski po dwóch brawurowo rozegranych setach prowadził z Chińczykiem 2:0, a w trzeciej partii 9-6. Niestety nasz zawodnik minimalnie przegrał tę i kolejną partię, a w decydującej po wielu przestrzelonych piłkach uległ 1-11.

Reklama

Wcześniej pierwsza rakieta Dartomu Bogorii w świetnym stylu rozprawiła się z Grigorijem Vlasovem, co dało prowadzenie 1:0. Kapitalny tenis stołowy zaprezentował Paweł Fertikowski, pokonując "na trójce" wicemistrza Europy Tana Rui Wu.

To nie był dzień Roberta Florasa. Grodziszczanin tym razem przegrał dwa pojedynki. Nie poradził sobie z Hou (0:3) i w decydującej o końcowym rezultacie grze - z Vlasovem (1:3).

Drużynowy wicemistrz Rosji wywiózł z Grodziska Mazowieckiego bardzo cenne zwycięstwo 3:2. Jednak w setach bilans jest bardzo wyrównany (11:9 na korzyść UMMC), co choć w minimalnym stopniu nie przekreśla szans Bogorii na triumf w Pucharze ETTU. Rewanż na gorącym rosyjskim terenie zapowiada się jeszcze ciekawiej.

"Byłem zbyt spięty i grałem pasywnie. Na tym poziomie nie da się wygrywać, grając w taki sposób. Po dwóch setach spotkania Daniela z Hou chyba każdy myślał, że już to wygramy. Ale Chińczyk pokazał swoją klasę, znacznie podniósł poziom gry. Finał Pucharu ETTU to jednak spore nerwy. Za wszelką cenę chciałem dorzucić punkt. Te myśli mnie paraliżowały. Było przyjemnie brać udział w takim wydarzeniu, ale rezultat był nie taki, o jakim myśleliśmy" - przyznał Robert Floras.

"Wielki szacunek dla polskiej drużyny, która grała nieprawdopodobnie dobrze. Zwłaszcza Daniel Górak spisał się wspaniale i myślę, że zasłużył także na wygraną z Hou, bo był od niego lepszy. Mogliśmy przegrać 1:3 i być bardzo daleko od zdobycia pucharu. Na szczęście wygraliśmy 3:2, ale sprawa triumfatora jest wciąż otwarta. Pojedynki były zacięte i na pewno takie będą również w rewanżu" - powiedział trener UMMC Zoran Primorac.

Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki - UMMC Jekaterynburg 2:3

Daniel Górak - Grigory Vlasov 3:0 (12-10, 11-4, 13-11)

Robert Floras - Hou Yingchao 0:3 (4-11, 8-11, 3-11)

Paweł Fertikowski - Tan Rui Wu 3:2 (11-9, 5-11, 7-11, 11-4, 11-8)

Daniel Górak - Hou Yingchao 2:3 (11-2, 11-4, 11-13, 9-11, 1-11)

Robert Floras- Grigory Vlasov 1:3 (11-13, 11-13, 11-9, 1-11)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje