Reklama

Reklama

Nowy rozdział w życiu Baraszkiewicza, Jędraszki i Sycza

Uzupełnienie wykształcenia i pozostanie przy sporcie - to najbliższe cele kajakarzy Pawła Baraszkiewicza i Daniela Jędraszki oraz wioślarza Roberta Sycza, którzy w związku z zakończeniem kariery zostali przyjęci zostali przez minister Joannę Muchę.

Baraszkiewicz przyznał, że na razie nie jest przygotowany na rozbrat z zawodowym uprawianiem sportu i... boi się tego.

"W listopadzie przez szereg lat przechodziłem roztrenowanie, a teraz nic nie dzieje. Zwykle pod koniec grudnia i początku stycznia zaczynały się przygotowania do kolejnego sezonu, ale tym razem to się nie powtórzy. Boję się tego okresu. Nie jestem do niego przygotowany, ale wiem, że muszę sobie z tym problemem poradzić" - powiedział trzykrotny olimpijczyk, srebrny medalista z Sydney z 2000 roku, mistrz świata i Europy kanadyjkarz.

Reklama

Na brak zajęć pozasportowych nie może jednak narzekać. Jest studentem trzeciego roku Instytutu Kultury Fizycznej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Wałczu, gdzie mieszka i prowadzi też pub. Udziela się również społecznie w Komisji Zawodniczej PKOl.

Jego partner z osady C2 z igrzysk w Atenach Daniel Jędraszko także uzupełnia wykształcenie. Studiuje na trzecim roku Wydziału Kultury Fizycznej Uniwersytetu Szczecińskiego. "Chciałbym wykorzystywać bogate doświadczenie w roli trenera. Nie wykluczam, że dobrze czułbym się w tej roli w miejscowym Wiskordzie" - powiedział.

Jak przyznał, wreszcie ma więcej czasu dla swoich dwóch synów - 11-letniego Jeremiego i młodszego cztery lata Franciszka. "Przynajmniej raz w tygodniu chodzimy na pływalnię. Ruch i mi się przyda, a organizm się wciąż tego domaga" - dodał.

Trenerem jest natomiast najstarszy z tej trójki Robert Sycz. 39-letni dwukrotny mistrz olimpijski w dwójce podwójnej wagi lekkiej mieszka w Warszawie, ale pracuje w Bydgoszczy, szkoląc młodzież w klubie Bydgostia.

"Po tym, jak nie doszły do skutku rozmowy z Warszawskim Towarzystwem Wioślarskim, zdecydowałem się na pracę w Bydgoszczy, z którą też jestem emocjonalnie związany" - zaznaczył.

On także kontynuuje studia - jest na trzecim roku Wyższej Szkoły Gospodarczej w mieście nad Brdą.

Do sukcesów tej trójki zawodników nawiązał znakomity w przeszłości wioślarz, brązowy medalista olimpijski z Barcelony w 1992 roku w skiffie, a dziś pracownik ministerstwa sportu i turystyki Kajetan Broniewski. Ocenił, że zdobytymi przez nich medalami w imprezach najwyższej rangi można obdzielić kilka innych dyscyplin.

Jego słowom wtórowała minister Mucha, wyrażając nadzieję, że choć zakończyli sportową karierę, to jednak nadal będą dzielić się swoimi bogatymi doświadczeniami z uzdolnioną młodzieżą.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Baraszkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje