Reklama

Reklama

"Nieprzypadkowo jestem najlepszy"

Chciałbym udowodnić, że nieprzypadkowo z reprezentantów Polski jestem najlepszy w rankingu światowym - powiedział Wang Zeng Yi przed mistrzostwami kraju tenisistów stołowych, które w piątek rozpoczną się w Ostródzie.

Chciałbym udowodnić, że nieprzypadkowo z  reprezentantów Polski jestem najlepszy w rankingu światowym -  powiedział Wang Zeng Yi przed mistrzostwami kraju tenisistów  stołowych, które w piątek rozpoczną się w Ostródzie.

Wang na liście ITTF zajmuje 46. miejsce. Lucjan Błaszczyk plasuje się na 56. pozycji.

Pochodzący z Chin Wang ma nadzieję na skuteczny rewanż za ubiegłoroczną porażkę z Błaszczykiem w finale MP w Białymstoku. "Cel jest jeden - mistrzostwo Polski, chociaż tak naprawdę nie miałem czasu na specjalne przygotowania" - dodał.

Z zespołem Bogorii Grodzisk Mazowiecki Wang awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów (w pierwszym meczu przegrana z niemieckim Ochsenhausen 1:3) i zajmuje pierwsze miejsce w polskiej ekstraklasie, z imponującym bilansem gier 11-0 (Bogoria ma same zwycięstwa na koncie - 15).

Reklama

"Z pewnością Wangowi będzie zależało, aby odebrać tytuł Błaszczykowi. W ogóle zapowiada się ciekawa rywalizacja pingpongistów występujących za granicą, jak Błaszczyk, Jakub Kosowski, Filip Szymański, z grającymi w kraju" - przyznał trener reprezentacji Tomasz Krzeszewski.

W puli nagród MP w Ostródzie (6-8 marca) znajduje się 30 tysięcy złotych. Stawką są jednak nie tylko gratyfikacje finansowe, ale i szansa udziału w indywidualnych mistrzostwach świata, które na przełomie kwietnia i maja odbędą się w japońskiej Jokohamie.

Selekcjoner nie ukrywał, że niektórzy tenisiści swoją postawą w ostatnich miesiącach potwierdzili, iż zasługują na wyjazd na IMŚ. "Jeśli tytuł zdobędzie ktoś spoza czołówki, o jego powołaniu do kadry zdecyduje to, kogo pokonał w drodze po złoty medal. Oczywiście, istnieje możliwość, że dostanie nominację do reprezentacji" - oświadczył Krzeszewski.

Inaczej sprawę postawił prezes PZTS Andrzej Kawa. "Nie wyobrażam sobie, aby mistrza Polski zabrakło w międzynarodowych zawodach mistrzowskich" - podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.

W gronie faworytów wymieniany jest m.in. 38-letni Marcin Kusiński, który jednak już wcześniej zrezygnował z gry w zespole narodowym. "Być może on będzie +czarnym koniem+ turnieju w Ostródzie" - stwierdził Krzeszewski.

Tytułów bronić będą Lucjan Błaszczyk i Xu Jie. W mistrzostwach kraju zadebiutuje triumfatorka niedawnego TOP 12 Li Qian. Bardzo ciekawie zapowiada się jej walka z Xu Jie i Natalią Partyką.

Ostróda poprzednio było organizatorem MP w 1998 roku. Po złote medale sięgnęli wówczas Paulina Narkiewicz i Błaszczyk, który w finale pokonał... Krzeszewskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL