Reklama

Reklama

Nie żyje Melanie Coleman. Tragiczny wypadek 20-letniej gimnastyczki

Upadek podczas treningu zakończył się tragicznie dla Melanie Coleman. 20-letnia gimnastyczka zmarła w szpitalu po dwóch dniach walki o życie.

Do tragicznego wypadku 20-letniej gimnastyczki doszło w amerykańskim Hamden. Coleman nieszczęśliwie ześlizgnęła się z belki, a upadając z dużej wysokości uszkodziła rdzeń kręgowy. Natychmiast została przetransportowana do szpitala.

Reklama

Rodzina młodej gimnastyczki rozpoczęła zbiórkę na jej leczenie, ale po dwóch dniach walki o życie Amerykanka zmarła w szpitalu.

- Jesteśmy załamani i oszołomieni śmiercią Melanie. Była niesamowicie pracowitą i miłą osobą - powiedziała Mary Fredericks, trenerka zawodniczki.

Coleman była studentką pielęgniarstwa na Southern Connecticut State University. Była też instruktorką gimnastyki, którą sama trenowała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje