Reklama

Reklama

Nie żyją motocykliści Matheus Barbosa i Tunico Maciel

W ciągu kilkudziesięciu godzin w motosporcie doszło do dwóch tragedii. W niedzielę podczas wyścigu mistrzostw SuperBike w Brazylii śmierć poniósł 23-letni Matheus Barbosa, a w poniedziałek wydarzył się kolejny dramat. Zmarł 26-letni motocyklista Tunico Maciel, w wyniku odniesionych obrażeń podczas rozgrywanego w tym samym kraju rajdu Sertoes.

Najpierw 23-letni Barbosa zginął w tragicznych okolicznościach. Młody zawodnik na podjeździe do łuku skrzyżowania stracił panowanie nad motocyklem. W efekcie z impetem uderzył o metalową konstrukcję, sąsiadującą z torem. Jego życia niestety nie udało się uratować.

Do tragedii doszło na słynnym brazylijskim torze Interlagos.

W minionym roku, w odstępie zaledwie dwóch miesięcy, na tym torze zginęli Mauricio Paludete i Danilo Berto.

Minęła doba i świat motosportu musiał opłakiwać następnego zawodnika. Miejscem wypadku znów był "Kraj Kawy", ale tym razem nie był to wyścig, ale rajd Sertoes.

"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Tunico Maciela, który zmarł w poniedziałek rano w szpitalu w Sao Luis" - napisano na oficjalnym koncie organizatorów rajdu w mediach społecznościowych.

Dwukrotny mistrz tego rajdu odniósł poważne obrażenia w wypadku już na ostatnim odcinku specjalnym imprezy.

Reklama

Śmiertelne okazały się ciężkie obrażenia mózgu. Lekarze szybko zajęli się poszkodowanym, stoczyli walkę o jego życie, ale niestety nie zdołali jej wygrać.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Matheus Barbosa | Tunico Maciel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje