Reklama

Reklama

MŚ w szermierce. Polscy floreciści poza "szesnastką"

Żadnemu z polskich florecistów nie udało się awansować do czołowej "16" turnieju indywidualnego szermierczych mistrzostw świata w chińskim Wuxi. Najwyższe miejsce - 25. - zajął Michał Siess.

Z trójki "Biało-Czerwonych", którzy przebrnęli kwalifikacje, jedynie Siess (Fundacja Gdańska Szkoła Floretu) wygrał walkę w zasadniczej części rywalizacji. W 1/32 finału pokonał sklasyfikowanego 37 pozycji wyżej w światowym rankingu tegorocznego mistrza Azji Siu Lun Cheunga z Hongkongu 15:8, ale w kolejnej rundzie uległ wiceliderowi tego zestawienia Włochowi Alessio Foconiemu 1:15.

Reklama

Jego klubowy kolega Krystian Gryglewski w pierwszej rundzie przegrał 5:15 z Japończykiem Kyosuke Matsuyamą (38.FIE). Z kolei Andrzej Rządkowski (Wrocławianie) przegrał z wyżej notowanym Czechem Alexandrem Choupenitchem 13:15.

Rządkowski, były mistrz świata kadetów (do lat 17), 48. w klasyfikacji florecistów, który z Polaków spisał się najlepiej w walkach grupowych, nie miał szczęścia przy ustalaniu drabinki. Czech bowiem jest 21. w świecie, w tegorocznych ME zdobył brązowy medal, a poza tym w karierze trzykrotnie uplasował się w czołowej "trójce" zawodów Pucharu Świata, jednak po słabych wynikach eliminacji był we wtorek rozstawiony dopiero z numerem 45.

Gryglewskiego sklasyfikowano na 52. miejscu, a Rządkowskiego - na 39.

Do czołowej "64" nie przebił się Leszek Rajski (Wrocławianie), który uplasował się na 88. pozycji.

We wtorek o medale walczą również szablistki, a rozpoczęły się turnieju drużynowe w szpadzie kobiet i szabli mężczyzn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje