Reklama

Reklama

​MŚ w szachach. Magnus Carlsen o krok od obrony tytułu

Norweg Magnus Carlsen pokonał czarnymi Rosjanina Jana Niepomniaszczego w dziewiątej rundzie rozgrywanego w Dubaju meczu o mistrzostwo świata w szachach. Po trzeciej wygranej w czterech ostatnich partiach Norweg prowadzi już 6:3 i jest coraz bliżej obrony tytułu.

Poniedziałkowy pojedynek zakończył się po 39 posunięciach. Niepomniaszczi, który musiał wygrać, by podtrzymać nadzieje na korzystny wynik w meczu, popełnił błąd w 27. posunięciu, skutkiem czego remisowa pozycja na szachownicy stała się wygraną dla rywala. Carlsen, który dotychczas pokonywał Rosjanina białymi, wykorzystał tę pomyłkę, uzyskał przewagę i 12 ruchów później pretendent zrezygnował z dalszej z gry.

"Wygląda na to, że Jan Niepomniaszczi rozsypał się całkowicie. Moim zdaniem psychologicznie zupełnie nie był przygotowany do tego meczu. Owszem, miał przygotowanie debiutowe, czysto szachowe, ale jeśli chodzi o psychologię, po prostu jest słaby. W dzisiejszej partii, po tym jak właściwie stracił szanse na wygraną, jakby sobie odpuścił, przestał zastanawiać się nad posunięciami i popełnił głupi błąd. Podobnie jak w poprzedniej partii i tak samo jak w szóstej. Wszystkie przegrał z powodu niepojętych błędów. Mistrz świata Carlsen właściwie nic nie musiał robić, żeby wygrać" - skomentował dla PAP dwukrotny indywidualny (2000, 2002) i 14-krotny drużynowy mistrz Polski Michał Krasenkow, który w 2000 roku zajmował 10. miejsce w rankingu światowym.

Reklama

Mecz lidera rankingu FIDE Carlsena (2882) z piątym na światowej liście Niepomniaszczim (2782) toczy się w Międzynarodowym Centrum Wystawowym i Konferencyjnym w Dubaju. Składa się z 14 rund (w tej edycji rywalizację powiększono o dwie w porównaniu z poprzednimi) i planowany jest do 14 grudnia, chyba że któryś z zawodników wcześniej zgromadzi 7,5 pkt. Partie rozpoczynają się o godz. 13.30 czasu polskiego.

MŚ w Szachach. Pula nagród wynosi dwa miliony euro

Pula nagród wynosi 2 miliony euro, z czego zwycięzca otrzyma 60, a pokonany 40 procent tej kwoty. W środę w dziesiątej rundzie białymi będzie grał Carlsen. By doprowadzić do remisu i dogrywki, Niepomniaszczi musiałby teraz wygrać trzy z pozostałych pięciu partii z zawodnikiem, który w trakcie ośmiu lat, walcząc o tytuł mistrza świata przegrał w tych meczach tylko dwa klasyczne pojedynki.

"Dla Rosjanina nie ma już żadnej nadziei. Wynik meczu jest oczywisty. Teraz tylko czekamy, kiedy rywalizacja się zakończy. Z pewnością nie będą grali 14 rund, bo Carlsen 7,5 punktów zdobędzie wcześniej. Nie będzie już teraz wielkiego napięcia, więc jest nadzieja, że walczący o tytuł zawodnicy zagrają jakieś dobre partie" - dodał arcymistrz Krasenkow.

Kolejne dni przerwy zaplanowano jeszcze na czwartek oraz, ewentualnie, 13 grudnia. Trzy lata temu w Londynie Carlsen, po 12 remisach z Amerykaninem Fabiano Caruaną w regulaminowych partiach klasycznych, w dogrywce pokonał go w trzech kolejnych pojedynkach w szachach szybkich, wygrał mecz 9:6 i po raz kolejny obronił tytuł, który należy do niego od 2013 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje