Reklama

Reklama

MŚ w snookerze. Ronnie O'Sullivan i Kyren Wilson w finale

Ronnie O'Sullivan zagra z Kyrenem Wilsonem w finale mistrzostw świata w snookerze, które odbywają się w Sheffield. Obaj Anglicy wygrali, odpowiednio z Markiem Selbym i Anthonym McGillem, po 17-16. Na sobotnio-niedzielny finał do Crucible Theatre będzie mogło wejść 300 widzów.

Co to były za półfinały! W obu przypadkach decydował jeden frame. O'Sullivan przegrywał już z Selbym 14-16, ale w trzech następnych frame'ach "Rakieta" potrafiła wbić 273 punkty bez odpowiedzi rywala!

Reklama

W decydującej partii 44-letni Anglik miał na liczniku 64 punkty, kiedy spudłował bilę czerwoną do rogu. "Zadrżała mi ręka" - przyznał potem w wywiadzie pomeczowym. Selby wbił 34 "oczka", ale stracił pozycję do ostatniej czerwonej i zagrał odstawną. Potem mieliśmy grę taktyczną, O'Sullivan dwa razy znalazł trudne wyjście ze snookera, a rywal wyszedł ze swojego, ale zostawił czerwoną do niełatwego, ale wbicia. "Rakieta" zdobyła kolejnych 17 punktów i wygrała cały mecz!

O'Sullivan momentami w tym spotkaniu grał w swoją grę, wychodząc ze snookerów na zasadzie "hit and hope" (w dowolnym tłumaczeniu - uderz i miej nadzieję, że wyjdzie z tego coś dla ciebie dobrego).

"Czułem, że jego sposób gry to był brak szacunku, za każdym razem, kiedy ustawiałem snookera, to on uderzał z prędkością 100 mil na godzinę i bila mogła polecieć gdziekolwiek. Nie wiem, czy był w takim stanie emocjonalnym, ale to był trochę brak szacunku dla mnie i dla gry" - powiedział Selby.

"Chcesz uderzyć najmocniej jak możesz i liczysz na fuksa. W innym wypadku możesz oddać wiele punktów" - tłumaczył O'Sullivan, który m.in. przez takie zagrania przegrał 30. partię i było 14-16.

"Nie wińcie mnie, tylko zasady. Gdybym był tak dobry w wychodzeniu ze snookerów jak Selby, to może grałbym bezpieczne odstawne, a tak nie miałem żadnego pomysłu" - dodał.

O'Sullivan wystąpi po raz siódmy w finale mistrzostw świata. Przegrał tylko raz, oczywiście z Selbym w 2014 roku, którego w piątek pokonał po raz pierwszy w Crucible.

Rywalem "Rakiety" będzie inny Anglik, Wilson, który zagra w finale po raz pierwszy. 33. partia jego meczu z Anthonym McGillem na pewno zostanie zapamiętana. Trwała 62 minuty,  a zawodnicy zdobyli w sumie 186 punktów, co jest rekordem w Crucible.

Finałowe sesje odbędą się o 14.30 i 20.00 czasu polskiego w sobotę i niedzielę. Gra się do 18 wygranych frame'ów. W oba dni do Crucible wrócą kibice, którzy byli tylko podczas pierwszego dnia turnieju. Na trybunach będzie ich mogło być jednak tylko 300.

Półfinały:

Ronnie O'Sullivan (Anglia) - Mark Selby (Anglia) 17-16

Kyren Wilson (Anglia) - Anthony McGill (Szkocja) 17-16

Dowiedz się więcej na temat: Ronnie O'Sullivan | mś w snookerze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje