Reklama

Reklama

MŚ w ciężarach: Polska w osłabionym składzie

W rozpoczynających się w sobotę w Ałmatach w Kazachstanie mistrzostwach świata w podnoszeniu ciężarów reprezentacja Polski wystąpi w mocno osłabionym składzie. W ekipie nie będzie m.in. Bartłomieja Bonka i Marcina Dołęgi.

Bonk, jedyny polski medalista ubiegłorocznych zawodów tej rangi we Wrocławiu, miał w tym sezonie dość długą przerwę w treningach. Pod koniec października nie obronił tytułu mistrza kraju w kat. 105 kg zajmując drugie miejsce.

Reklama

Ze startu w Kazachstanie z powodu kontuzji zrezygnował w ostatniej chwili, tuż przed wylotem. Podczas jednego z treningów w Opolu doznał naderwania mięśnia czworogłowego uda i na 10 dni został wyłączony z treningu. W tej sytuacji - wraz z trenerem klubowym Ryszardem Szewczykiem - uznali, że przerwa w zajęciach uniemożliwi mu walkę o medale, a start w MŚ groziłby pogłębieniem się urazu.

Kontuzję Bonka, poważniejszą niż przypuszczano, potwierdziły badania przeprowadzone w klinikach w Łodzi i w Warszawie, choć do związku wiadomość o urazie dotarła w ostatniej chwili.

Po rezygnacji Bonka w jego miejsce PZPC powołał do reprezentacji Łukasza Grelę (AZS AWF Częstochowa), brązowego medalistę MP w kat. 94 kg. W MŚ ma jednak dźwigać w kat. 105 kg.

W przypadku Dołęgi sprawa jest jeszcze poważniejsza. U zawodnika Zawiszy Bydgoszcz we wrześniu, podczas turnieju o Puchar Prezydenta Rosji, wykryto podwyższony poziom nonandrosteronu. Trzykrotny mistrz świata, który jednak ostatnio nie może się pochwalić żadnymi sukcesami, został zawieszony przez PZPC, a wcześniej wycofany ze startu w mistrzostwach Polski. Według informacji uzyskanych przez PAP, badanie próbki "B", o co wystąpił sam zainteresowany, zostanie przeprowadzone w laboratorium w Kolonii w piątek.

To nie pierwszy problem Dołęgi z dopingiem. W 2004 roku w jego organizmie wykryto podwyższony poziom testosteronu. Z tego powodu został zawieszony na dwa lata. Według regulaminu IWF, drugi przypadek wykrycia u tego samego zawodnika stosowania zakazanych środków oznacza dożywotnią dyskwalifikację.

W polskiej ekipie na MŚ nie ma także siódmego sztangisty igrzysk w Londynie w kat. 77 kg Krzysztofa Zwarycza, u którego latem tego roku wykryto zabroniony hormon wzrostu.

Także ekipa kobiet nie pojechała do Kazachstanu w najmocniejszym składzie. Brakuje srebrnej medalistki tegorocznych ME Marzeny Karpińskiej (48 kg), której karę za doping polska federacja skróciła w październiku 2013 roku, przed startem we wrocławskich MŚ. Później jednak Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uchwałę PZPC anulował i nakazał wykonanie pełnej kary dwóch lat dyskwalifikacji.

Za doping aktualnie zawieszeni są także nie tylko potencjalni kadrowicze, ale i m.in. brat prezesa PZPC Szymona Kołeckiego - Sylwester (nandrolon wykryty pod koniec 2013 roku podczas zawodów ligi niemieckiej) oraz syn trenera męskiej reprezentacji Jacka Chruściewicza - Piotr.

Szkoleniowiec ten jednak od kilku tygodni przebywa na zwolnieniu lekarskim i przygotowania kadrowiczów do najważniejszej imprezy sezonu nadzorował Jerzy Śliwiński, klubowy opiekun Adriana i Tomasza Zielińskich, obecnie liderów "Biało-czerwonych".

Zawodnicy Tarpana Mrocza to praktycznie jedyne medalowe szanse Polaków. W tegorocznych ME Adrian, mistrz olimpijski z Londynu w kat. 85 kg, w międzynarodowym debiucie w wadze 94 kg zajął pierwsze miejsce, a jego młodszy brat - dość niespodziewanie - był drugi.

Adrian Zieliński w niedawnych MP w Łukowie zaprezentował wysoką formę, ale deklaracji medalowych składać nie chciał. "Wyniki uzyskane na pomoście w Ałmatach wszystko zweryfikują" - powiedział.

W MŚ wystąpią reprezentanci 75 krajów, o 18 więcej niż przed rokiem. Do rywalizacji zgłosiło się wraz z rezerwowymi 683 sztangistów i zawodniczek.

Tylko czwórka z 13 "Biało-czerwonych" wystąpi w grupie A. Jedyną kobietą zakwalifikowaną do grona najsilniejszych w swojej kategorii jest Łochowska (58 kg). Pozostałe panie będą walczyć w teoretycznie słabszej grupie B, a Violeta Jastrzębska znalazła się nawet w grupie C.

Z ekipy męskiej trzech zawodników wystąpi wśród najmocniejszych. To obaj bracia Zielińscy (94 kg) oraz Arkadiusz Michalski (105 kg). W grupie C kat. 85 kg znalazł się Krzysztof Szramiak (Śląsk Wrocław), który wrócił na pomost po dwuletniej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją.

Zawody w Kazachstanie stanowić będą także pierwszą kwalifikację do igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 roku. Jej zasady uległy jednak modyfikacji. Dotychczas liczyły się punkty wytypowanych wcześniej czterech zawodniczek danego kraju oraz sześciu zawodników. Teraz międzynarodowa federacja (IWF) zdecydowała, że liczyć się będą cztery najlepsze zdobycze punktowe, oddzielnie u kobiet i mężczyzn.

Aktualny skład reprezentacji Polski na MŚ w Ałmatach:

kobiety

kat. 48 kg - Wioleta Jastrzębska (WLKS Siedlce)

kat. 58 kg - Joanna Łochowska (UKS Zielona Góra)

kat. 63 kg - Katarzyna Ostapska (Tytan Oława)

kat. 69 kg - Patrycja Piechowiak (Budowalni Nowy Tomyśl)

kat. +75 kg - Sabina Bagińska (Śląsk Wrocław), Magdalena Pasko (MLKS Lechia Sędziszów Młp.)

mężczyźni

kat. 85 kg - Krzysztof Szramiak (Śląsk Wrocław)

kat. 94 kg - Tomasz Zieliński, Adrian Zieliński (obaj Tarpan Mrocza)

kat. 105 kg - Arkadiusz Michalski (Górnik Polkowice), Łukasz Grela (AZS AWF Częstochowa)

kat. +105 kg - Daniel Dołęga (Budowlani Opole), Krzysztof Klicki (Mazovia Ciechanów)


Dowiedz się więcej na temat: Adrian Zieliński | Tomasz Zieliński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje