Reklama

Reklama

MŚ w badmintonie. Reprezentant Izraela na wizę czekał... pół roku

Reprezentant Izraela Misha Zilberman przez pół roku czekał na to, aż władze Indonezji wydadzą mu wizę do tego kraju. Dopiero interwencja międzynarodowej federacji sprawiła, że zawodnik będzie mógł zagrać na mistrzostwach świata w badmintonie, które rozegrane zostaną w Dżakarcie.

Według sekretarza generalnego izraelskiego komitetu olimpijskiego Zilberman nie otrzymywał wizy do największego muzułmańskiego państwa z powodu pochodzenia. Ostatnie dwa tygodnie zawodnik przygotowujący się do udziału w 22. MŚ spędził w Singapurze, skąd poleciał do Dżakarty tuż po wiadomości o przyznaniu wizy.

Izrael nie ma z Indonezją, podobnie jak z większością innych muzułmańskich krajów, żadnych kontaktów dyplomatycznych.

W MŚ występuje czterech polskich badmintonistów - Adrian Dziółko i Michał Rogalski w singlu oraz Adam Cwalina z Przemysławem Wachą w deblu. Turniej z udziałem 363 zawodników potrwa do 16 sierpnia.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badminton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje