Reklama

Reklama

Motocyklowe MŚ. Joan Mir najszybszy w GP Europy w Walencji

Hiszpan Joan Mir (Suzuki) wygrał na torze Cheste pod Walencją wyścig o Grand Prix Europy, 12. rundę mistrzostw świata w klasie MotoGP i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu. W klasie Moto2 ostatnie, 22. miejsce zajął Piotr Biesiekirski (NTS).

Mir o 0,651 s wyprzedził swojego rodaka Alexa Rinsa (Suzuki). Trzecie miejsce zajął także Hiszpan Pol Espargaro (KTM) ze strata 1,203.

Reklama

Po zwycięstwie na Circuit de la Comunitat Valenciana Ricardo Tormo Hiszpan prowadzi w mistrzostwach świata z dorobkiem 162 pkt i ma już 37 przewagi nad Francuzem Fabio Quartararo oraz Rinsem.

Quartararo miał w niedzielę sporego pecha. Już na pierwszym okrążeniu chciał minąć Hiszpana Aleixa Espargaro (KTM), ale popełnił błąd i obaj przewrócili się w ósmym zakręcie. Francuzowi nic się nie stało, wrócił do rywalizacji, dojechał do mety na 14. pozycji zdobywając dwa pkt, ale jego szanse walki o tytuł praktycznie zmalały do zera, gdyż Mir ma już 37 pkt przewagi.

Do mety nie dojechało siedmiu zawodników, wśród nich Włoch Valentino Rossi (Yamaha), który w ostatnich dniach walczył z infekcją Covid-19.

W Moto2 triumfował Włoch Marco Bezzecchi, liderem pozostał jego rodak Enea Bastianini (obaj Kalex). 19-letni Biesiekirski był 22. ze stratą 59,450.

"To był bez wątpienia najtrudniejszy wyścig w tym sezonie, ponieważ treningi odbyły się w zupełnie innych warunkach i nie mieliśmy czasu, aby przygotować się do walki na suchym torze. Dojechałem do mety z najmniejszą stratą w tym sezonie, co mnie cieszy, gdyż robię postępy. Popełniłem mały, ale kosztowny błąd na pierwszym okrążeniu, po którym straciłem kontakt z rywalami, ale poza tym pierwsza połowa wyścigu była w moim wykonaniu bardzo dobra. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ dotychczas to właśnie początki wyścigów były dla mnie najtrudniejsze. Niestety w drugiej połowie nie miałem już dobrej przyczepności jadąc na coraz bardziej zużytych oponach. Spodziewaliśmy się tego, bo podczas deszczowych treningów nie mieliśmy okazji, aby popracować nad ustawieniami zawieszenia na suchy tor, ale to dla mnie kolejne cenne doświadczenie" - powiedział na mecie polski motocyklista debiutujący w tym roku w Moto2.

W Moto3 najszybszy okazał się Hiszpan Raul Fernandez, ale liderem nadal jest jego rodak Albert Arenas. Jednak jego przewaga nad drugim w klasyfikacji generalnej Japończykiem Ai Ogurą wynosi już tylko 3 pkt.

Do zakończenia mistrzostw świata został jeszcze jeden wyścig, 15 listopada na tym samym torze o GP Walencji. Planowanane na 22 listopada GP Argentyny zostało anulowane z powodu pandemii koronawirusa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje