Reklama

Reklama

Młodzi ciężarowcy biją rekordy życiowe przed MŚ U-20 we Wrocławiu

Zawodnicy na treningach i sprawdzianach w Spale biją rekordy życiowe, to jest zapowiedź dobrej dyspozycji podczas mistrzostw świata - uważa trener kadry juniorów w podnoszeniu ciężarów Zdzisław Faraś.

Zawodnicy na treningach i sprawdzianach w Spale biją rekordy życiowe, to jest zapowiedź dobrej dyspozycji podczas mistrzostw świata - uważa trener kadry juniorów w podnoszeniu ciężarów Zdzisław Faraś.

W Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS w Spale do startu w mistrzostwach świata U-20 w podnoszeniu ciężarów przygotowuje się kadra Polski. Zawodnicy mieli już kilka sprawdzianów, w jednym z nich bardzo dobry rezultat 278 kg (125+153) uzyskał Piotr Poniedziałek z Promienia Opalenica.

"Trenujemy w Spale od ubiegłej niedzieli, zostajemy w tutejszym ośrodku do 5 czerwca. Tego dnia mamy zaplanowany poranny treningi i wyjazd do Wrocławia, gdzie następnego dnia rozpoczynają się mistrzostwa świata U-20. Codziennie mamy jeden lub dwa treningi, wszyscy pracują bardzo mocno, biją rekordy życiowe. To daje nadzieje na dobry start na pomoście we Wrocławiu, choć myślę, że w tym roku medale nam +nie grożą+. Nie mamy jeszcze list startowych, ale moim planem jest minimum trzech Polaków w czołowych ósemkach. Jeżeli to zadanie uda się wykonać, program startowy będzie zrealizowany" - powiedział trener Faraś.

Reklama

Szkoleniowiec, który kadrę juniorów prowadzi dopiero od 2,5 miesiąca nie kryje, że za rok wyniki powinny być zdecydowanie lepsze, wtedy miejsca na podium będą w zasięgu młodych sztangistów.

"Wszyscy mają potencjalnie duże możliwości, ale do tego potrzeba jeszcze dużo pracy. W Spale trenujemy z dość dużymi obciążeniami, ale na szczęście nikt nie narzeka na poważne dolegliwości. Mały problem miał Mieczysław Dereń, ale mam nadzieję, że szybko wróci do pełni formy" - dodał szkoleniowiec, który kadrę prowadzi wraz z Mirosławem Chleboszem.

Mistrzostwa świata U-20 rozpoczynają się 6 czerwca i potrwają do 13 czerwca. Rozgrywane są od 40 lat, w ostatnich trzech startach Polacy zdobywali medale. W 2010 roku w Sofii w kat. 94 kg Tomasz Zieliński zdobył srebrny medal. Dwa lata później w Limie Jarosław Samoraj w 105 kg był trzeci, a w 2014 roku w Kazaniu ten sam zawodnik został mistrzem świata.

Dwa tytuły mistrza świata juniorów ma w dorobku także obecny prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki, który w kat. 94 kg triumfował w 1999 roku w Savannah i rok później w Pradze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL