Reklama

Reklama

Mistrz olimpijski Adrian Zieliński zmienia kategorię

Adrian Zieliński, mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów, ostatecznie zdecydował się zmienić na wyższą kategorię wagową. Teraz czas dzieli między treningi a nadrabianie zaległości na uczelni. Zapowiedział, że w tym roku nie wystąpi w mistrzostwach Europy.

Zieliński obecnie na stałem nie ćwiczy z kadrą, ale w macierzystym klubie Tarpan Mrocza według indywidualnego programu.

- Zdecydowałem się ostatecznie zmienić kategorię, gdyż już dłużej "sztucznie" nie byłem w stanie utrzymywać wymaganej wagi. Trening sprawia, że zawodnik ma stały przyrost masy mięśniowej, ja obecnie ważę 90 kg. Dlatego po raz ostatni w 85 kg walczyłem w ubiegłorocznych mistrzostwach świata we Wrocławiu. Medalu nie zdobyłem, było, minęło, to już przeszłość. Aktualnie normalnie trenuję, przygotowuję się do sesji egzaminacyjnej na uczelni. Najważniejsze jednak, że wyleczyłem się ze wszystkich dolegliwości zdrowotnych - powiedział Zieliński.

Reklama

Złoty medalista olimpijski w ubiegłorocznych MŚ uchodził w polskiej ekipie za głównego kandydata do podium. Do medalu zabrakło mu kilograma. Przegrał go w podrzucie, gdzie pierwsze dwie próby spalił i dopiero w trzeciej udało mu się dźwignąć 205 kg.

- Byłbym zadowolony z jakiegokolwiek medalu, nawet z brązu. Szkoda, ale nie miałem sobie nic do zarzucenia. Walczyłem do końca, choć to zwyczajnie nie był mój dzień - wspomniał.

Po zakończeniu październikowych MŚ przez kilka tygodni nie trenował. Wróciłem na pomost z zapałem i w pełni zdrowy. Jak się okazało, przerwa w treningach była... najlepszą terapią, wszystkie dolegliwości ustąpiły.

- Sam w to nie wierzyłem. Okazało się, że zwyczajnie byłem zmęczony. Organizm potrzebował odpoczynku, bez wysiłku zregenerował się bardzo szybko. Dzisiaj na nic nie narzekam, mogę spokojnie szlifować formę. Na najbliższe zgrupowanie kadry, które rozpocznie się pod koniec stycznia jednak nie pojadę, mam do zaliczenia sesję na uczelni - wyjaśnił.

Zieliński jest na studiach magisterskich w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy na kierunku menedżer sportu. - Miałem trochę zaległości po licencjacie, teraz je nadrabiam - przyznał.

Jak poinformował, nie zdąży przygotować się odpowiednio do kwietniowych mistrzostw Europy w Tel Awiwie.

- Skupiam się nad przygotowaniem fizycznym do listopadowych mistrzostw świata w Kazachstanie. Z mistrzostw Europy rezygnuję, natomiast na pewno wystartuję w mistrzostwach Polski - poinformował.

Marzeniem mistrz świata i złotego medalisty olimpijskiego jest powtórzenie tych sukcesów w wyższej wadze.

- Prezes związku Szymon Kołecki dwa razy był wicemistrzem olimpijskim właśnie w 94 kg. Moim cichym marzeniem jest medal także w tej kategorii. Szansa na jego wywalczenie będzie w Rio de Janeiro, gdzie - mam nadzieję - będę mógł wystąpić - zakończył Zieliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL