Reklama

Reklama

​ME w wioślarstwie - Deresz: brąz z nutką goryczy

Radość mieszana z niedosytem towarzyszyła Weronice Deresz i Joannie Dorociak, które w dwójce podwójnej wagi lekkiej zdobyły w Poznaniu brązowy medal wioślarskich mistrzostw Europy. Drugą lokatę przegrały z Niemkami zaledwie o 0,09 sekundy.

Pojedynek o srebrny medal w tej konkurencji był jednym z najbardziej pasjonujących podczas zawodów na Torze Regatowym Malta. Kolejność na mecie sędziowie musieli ustalić korzystając z fotofiniszu. Niemki minimalnie wyprzedziły polską osadę.

Reklama

"Ten medal nie jest szczytem naszych marzeń, choć w ciemno byśmy go wzięły. W trakcie zawodów okazało się, że potrafimy nawiązać walkę, wygrywać, więc apetyt urósł. Trochę z nutką goryczy odbieramy ten brąz, bo przegrałyśmy srebro o ułamki sekund" - powiedziała Deresz.

Szlakowa osady przyznała, że już nie może doczekać się rewanżu, do którego najprawdopodobniej dojdzie na mistrzostwach świata

"Brytyjki były dzisiaj poza konkurencją, popłynęły fantastycznie. Natomiast tuż przed dekoracją powiedziałyśmy Niemkom, że niech się mają na baczności na mistrzostwach świata, bo rewanż musi nadejść. Podchodzimy do tego trochę humorystycznie, raz się wygrywa o ułamki sekund, inni razem się przegrywa. Taki jest sport, takie jest jego urok i gorycz" - dodała.

W sobotę załoga stołecznego WTW musiała radzić sobie z uszkodzoną łódką - przez małą dziurę wlała się woda do środka. "Dziś już na szczęście obyło się bez przygód. Warunki na torze też były lepsze" - dodała.

Partnerka Deresz przyznała, w porównaniu do ubiegłego roku, osiągają coraz lepsze rezultaty.

"To nasz pierwszy wspólny medal i krok do przodu w naszej karierze. Rok temu w ME w Belgradzie byłyśmy szóste, a w finale nie powalczyłyśmy o podium. Jak widać, zrobiłyśmy duży postęp" - powiedziała Dorociak.

Obie poważnie myślą o występie w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. A droga do Brazylii wiedzie przez francuskie Aiguebelette, gdzie na przełomie sierpnia i września odbędą się mistrzostwa świata. Tam wioślarze będą walczyć już o kwalifikacje olimpijskie.

"We Francji dojdzie kilka osad z pozostałych kontynentów. Najmocniejsza będzie Nowa Zelandia, aktualny mistrz świata. Bardzo mocne są Kanadyjki - ogólnie wioślarstwo zamorskie w wadze lekkiej jest bardzo silne. Co nie znaczy, że musimy ustępować tym załogom. Mam nadzieję, że będziemy w Brazylii. I nie jako tło, ale wystąpimy w roli głównych aktorek tej imprezy" - podsumowała Dorociak.

Dowiedz się więcej na temat: wioślarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje