Reklama

Reklama

​ME w łucznictwie: trzy polskie drużyny na dziewiątym miejscu

Reprezentacje Polski kobiet i mężczyzn w konkurencji łuku klasycznego zajęły w Legnicy dziewiąte miejsce w łuczniczych mistrzostwach Europy. Identyczna lokata przypadła drużynie kobiet w łuku bloczkowym, natomiast na 17. sklasyfikowani zostali mężczyźni.


W turnieju występują nadal Sylwia Zyzańska (łuk klasyczny) oraz seniorka ekipy, była halowa mistrzyni Europy z 2010 roku w łuku bloczkowym... 63-letnia Anna Stanieczek, bloczkowiec Łukasz Przybylski, a także pary mieszane Zyzańska - Kacper Sierakowski (łuk klasyczny) oraz w strzelaniu z bloczkowego Stanieczek i Przybylski.

Nie powiodło się pozostałym biało-czerwonym w rywalizacji indywidualnej, którzy uplasowali się na dalszych miejscach. Natalia Leśniak i Kacper Sierakowski (Stowarzyszenie Łuczniczy Marymont Warszawa) zajęli 33. lokaty, a Joanna Rząsa, Mateusz Ogrodowczyk (AZS OŚ Surma Poznań) i Paweł Marzec (Talent Wrocław) - 57.

Reklama

Na 33. miejscu mistrzostwa ukończyły Renata Leśniak (GOKiS Dobczyce) i Katarzyna Szałańska (Strzelec Legnica), a 57. pozycja przypadła Krzysztofowi Gorczycy (Strzelec Legnica) i Filipowi Szelągowi (A3D Toszek) - wszyscy startowali w rywalizacji łuku bloczkowego.

W środę Natalia Leśniak, Sylwia Zyzańska i Joanna Rząsa (wszystkie Łucznik Żywiec) pokonały w 1/12 finału Łotyszki Jelenę Kononovą, Rimme Matviejevę i Marinę Rjabkovą 5:4, po barażu 29:24. W kolejnej fazie turnieju (1/8 finału) Polki, które były 13. w kwalifikacjach, uległy czwartym w nich zawodniczkom z Wielkiej Brytanii (Sarah Bettles, Eleanor Piper i Bryony Pitman) 2:6.

Zdaniem Zyzańskiej Polkom zabrakło trochę szczęścia. "Wiatr bardzo przeszkadzał. W niektórych seriach dało się go opanować, w innych już nie. Wiele zależało od szczęścia, a to nam nie dopisało. Jesteśmy trochę zawiedzione. Włożyłyśmy wiele wysiłku, żeby przygotować się do startu. Miejmy nadzieję, że ta praca zaowocuje w przyszłości i nie pójdzie na marne" - dodała.

Sierakowski, Ogrodowczyk i Marzec zwyciężyli w 1/12 finału Irlandię (Daniel Malone, Adam Taylor i Fiachra Verjans MacDermot) 5:3, a w kolejnym meczu (1/8 finału) nie sprostali Turcji (Samet Ak, Erdal Meric Tal i Mete Gazoz) przegrywając 2:6.

W turnieju łuku bloczkowego 11. w kwalifikacjach polski zespół (Stanieczek, Leśniak i Szałańska) przegrał z Brytyjkami (Layla Annison, Lucy Mason i Bayley Sargeant) 212:227. W 1/12 finału za burtą mistrzostw znaleźli się Przybylski, Gorczyca i Szeląg. Lepsi od nich byli Belgowie (Brend Fredrickx oraz Jonathan i Reginald Koolsowie), którzy wygrali 236:225.

Stanieczek, która w 1/24 finału zwyciężyła Szwedkę Sofie Stahlkrantz 138:134, w czwartek rywalizować będzie z jedną z najlepszych łuczniczek świata Sophie Dodemont. W 1/24 finału wyeliminowane zostały Renata Leśniak i Szałańska. Pierwsza z nich przegrała z Turczynką Gizem Elmaagacli 140:144, a ta druga z Chorwatką Amandą Mlinaric 127:145.

Szeląg i Gorczyca wyeliminowani zostali w 1/48 finału. Szeląg przegrał z Portugalczykiem Nuno Simoesem 143:145, a Gorczyca z Turkiem Demirem Elmaagaclim 140:148.

Pozostały w turnieju ich kolega z drużyny Przybylski w 1/48 finału zwyciężył Greka Athanasiosa Kostopoulosa 145:144 i w 1/24 finału Estończyka Kristjana Puuseppa 145:142 i w czwartek spotka się w 1/16 finału ze Szwedem Joakimem Limasem.

Także w czwartek na torach pojawi się Zyzańska, aby w 1/16 finału rywalizować z Rosjanką Ksenią Pierową. Polka w 1/48 finału miała tzw. wolny los, a w 1/24 finału wygrała z Mołdawianką Alexandrą Mirką 7:3. 

"Nie było łatwo. W pierwszych seriach walczyłyśmy jak równa z równą, dzielił nas właściwie punkt. Ze względu na warunki szanse były wyrównane. Zdarzało się, że z powodu wiatru zawodnicy z niższych miejsc pokonywali wyżej notowanych. Ogólnie mówiąc, jestem zadowolona z dzisiejszego występu" - oceniła Zyzańska.

Zapowiedziała, że w pojedynku z Pierową nastawi się na jak najlepsze strzelanie, bez presji. 

"Zrobię, co potrafię. Zobaczymy, co wyjdzie. Nie mam nic do stracenia. Strzelanie z mistrzynią świata to prawdziwe wyzwanie" - powiedziała Zyzańska.

Natalia Leśniak stoczyła w środę dwa pojedynki. W pierwszym - w 1/48 finału - pokonała Justynę Agatę Gawrońską z Islandii 6:0, by w 1/24 ulec Ukraince Polinie Rodionowej 2:6. 

Jeden pojedynek miała Rząsa ulegając w 1/48 finału Gruzince Anatoli Gkorili 4:6.

Pozostałe w turnieju pary mieszane walczyć będą również w czwartek.

Bloczkowcy Stanieczek i Przybylski mają za rywali w 1/12 finału duet z Estonii Meeri-Maritę Paas i Kristjana Puuseppa, a w przypadku zwycięstwa zmierzą się z Włochami Marcellą Tonioli i Sergio Pagnim. Klasycy Zyzańska i Sierakowski strzelać będą z Czechami Klarą Grapovą i Janem Vozechem, a po ewentualnej wygranej mieć będą za rywali Brytyjczyków Eleanor Piper i Toma Halla.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje