Reklama

Reklama

ME w ciężarach: kolejna szansa Marcina Dołęgi

W sobotę, ostatniego dnia mistrzostw Europy w podnoszeniu ciężarów rozgrywanych w Tel Awiwie, na pomoście pojawi się trzykrotny mistrz świata w 105 kg Marcin Dołęga, który tym razem będzie rywalizował w kategorii najwyższej +105 kg.

Dołęga, który sam swoje wyniki od igrzysk olimpijskich w Londynie ocenia jako słabe, stanie być może przed szansą powrotu do elity. Na razie tylko europejskiej, ale w perspektywie - także światowej.

Reklama

Zawodnik Zawiszy Bydgoszcz nie miał w ostatnich latach szczęścia. W igrzyskach w Londynie, gdzie był uważany za głównego kandydata do złotego medalu, 6 sierpnia 2012 roku spalił trzy podejścia w rwaniu do 190 kg i odpadł z rywalizacji w kategorii 105 kg. Stracił wielką szansę, tym bardziej, że kilka dni wcześniej z bliżej nieznanych przyczyn wycofali się Białorusin Andriej Aramnau oraz Rosjanie Chadżimurat Akkajew i Dmitrij Kłokow.

Kolejny start w mistrzostwach świata we Wrocławiu także nie był udany. Dołęga 27 października 2013 roku spalił trzy podejścia w rwaniu, tym razem do 185 kg, i nie był klasyfikowany w dwuboju. Przed mistrzostwami jego medalowe szanse "w ciemno" oceniano na sto procent.

W sobotę siedlczanin staje przed medalową szansą w Tel Awiwie. Nie wystąpi w swojej zasadniczej kategorii 105 kg, tylko w +105 kg. Na liście zgłoszeń są groźni rywale, ale Polak zapowiada, że tanio skóry także nie sprzeda. Jeżeli stanie na podium, będzie zapewne kontynuował karierę, choć ma coraz poważniejsze problemy zdrowotne.

O medal w +75 kg pań będzie walczyła Sabina Bagińska, złota medalistka mistrzostw Europy w 2013 roku w Tiranie. Początkowo zajęła drugie miejsce, ale po dyskwalifikacji za doping Ukrainki Swietłany Czerniawskiej, u której w organizmie wykryto stanozol, Polce przyznano złoty medal.

Dowiedz się więcej na temat: marcin dołęga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje