Reklama

Reklama

Mateusz Kusznierewicz: Prawdziwe żeglowanie rozpocznę w 2014 roku

Medalista olimpijski i mistrzostw świata Mateusz Kusznierewicz (GKŻ Gdańsk) najbliższy rok, jeśli chodzi o sportowe cele, zamierza potraktować ulgowo. Natomiast prawdziwe żeglowanie, na dużych jachtach, rozpocznie w 2014 roku.

"W przyszłym sezonie nie planuję rzucić się w wir sportowej rywalizacji. Owszem, chciałbym wziąć udział w różnych regatach na dużych jednostkach, ale będzie to pływanie raczej rekreacyjne, nie nastawione na wynik. Prawdziwe żeglowanie rozpocznie się w 2014 roku. Szykuję bowiem wielki projekt na lata 2014-2016. Zakłada on start w klasykach oraz mistrzostwach świata i Europy na dużych jachtach; o szczegółach poinformuję dopiero pod koniec przyszłego roku" - powiedział Kusznierewicz, który ostatnio odbył długie podróże - od Bałtyku pod Tatry, a potem na Mazury.

Reklama

"Górami zachwycałem się już tydzień przez Wigilią. Razem ze znajomymi byliśmy w Murzasichle i Zakopanem. Przez jeden dzień jeździliśmy na nartach, ale generalnie poświęciliśmy ten czas na spacery. Ekstremalnych wyczynów nie było, po turniach nie chodziliśmy, przemierzaliśmy ogólnodostępne szlaki. Najważniejsze dla nas było, aby w tym okresie trochę się wyciszyć, bo ostatnio tempo naszego życia było szalone" - zaznaczył.

"Na Wigilię byliśmy u moich teściów w Nowym Targu; był m.in. ulubiony przeze mnie barszcz, którego latem nie pijam. Tylko w zimie ma on bowiem swój charakterystyczny i niepowtarzalny smak. Później wyruszyliśmy do Giżycka. Pokonałem samochodem 750 kilometrów. Ale na tym nie koniec moich podróży. Po świętach wracam do Gdańska, natomiast na Sylwestra wybieram się ze znajomymi w okolice Ostródy" - dodał pięciokrotny olimpijczyk. W klasie Finn zdobył w Atlancie (1996) złoty medal, a w Atenach (2004) brązowy.

37-letni Kusznierewicz przyznał, że ma wiele pomysłów i planów na przyszły rok. "Zamierzam poświęcić się i rozwijać swoją działalność społeczną oraz biznesową. Chcę zwłaszcza lansować modę na żeglowanie po Bałtyku i Zatoce Gdańskiej. Jako członek Gdańskiego Klubu Żeglarskiego angażowałem się w szkolenie młodych zawodników i w 2013 roku również planuję pomagać oraz służyć radą klubowym kolegom. Od lat biorę też aktywny udział w wielu pomysłach inicjowanych przez Fundację Gdańską i miasto Gdańsk, którego jestem ambasadorem ds. morskich. Ta współpraca zostanie zacieśniona, bo mam promować kolejne przedsięwzięcia tej fundacji i miasta".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama